Archiwum na miesiąc Styczeń 2009

No i wybrał Warner reżysera ekranizacji dylogii Dana Simmonsa “Hyperion” i “Upadek Hyperiona”. Został nim Scott Derrickson, który ostatnio skompromitował się “Dniem, w którym zatrzymała się Ziemia”. Za scenariusz odpowiadać będzie niejaki Trevor Sands.

Styczeń 2009

30
komentarze

4

  dalej >>

ImageShack

W swoim wcześniejszym wpisie wspomniałam, iż Ron Moore czyli producent wykonawczy kultowej “Battlestar Galactica” będzie odpowiedzialny na scenariusz. Ostatnio pojawiła się także wiadomość podana przez Variety odnośnie reżysera wybranego do nakręcenia nowej wersji horroru. Będzie nim mało znany lub (jak kto woli) do tej pory znany jedynie z reklamówek telewizyjnych – Matthijs Van Heijningen. Variety zamieściła także więcej szczegółów związanych z nowym spojrzeniem na klasyk Carpentera:

Styczeń 2009

29
komentarze

0

  dalej >>

ImageShack

Parę dni temu zakończył się festiwal filmowy w Sundance – listę zwycięzców można przeczytać tutaj. W swoich wpisach na temat festiwalu koncentrowałam się głównie na filmach fabularnych ale przecież nie tylko tym Sundance żyje. Oprócz długich metraży, co roku prezentuje także dokumenty i filmy krótkometrażowe zarówno aktorskie jak i animacje. I o przedstawicielu tej ostatniej kategorii chciałabym dzisiaj wspomnieć.

Styczeń 2009

28
komentarze

3

  dalej >>

ImageShack

Uff..to już pewne: studia Warner Bros i Fox doszły do porozumienia i mogę ze spokojem wyczekiwać zaplanowanej daty premiery “Strażników”. Co prawda do tego dnia jeszcze kawał czasu więc trzeba sobie jakoś ten okres umilić, prawda? Ostatnio w sieci pojawiło się kilka fajnych “umilaczy” związanych z filmem Snydera:

  • NOWE: Magazyn “Empire” zamieścił czarno- białe portrety głównych bohaterów pochodzące z promującego film albumu “Watchmen:Portraits“. Zdjęcia możecie obejrzeć w pełnej rozdzielczości tutaj a pod tym linkiem dziewiętnaście innych zdjęć (lub raczej skanów) z tego wydawnictwa.
  • NOWE: pojawiła się nowa fotka Rorschacha  – do obejrzenia tutaj
  • Garść kilkunastu nowiutkich fotosów z filmu – wcześniej nigdzie nie publikowanych jest do obejrzenia po kliknięciu na poniższy obrazek:ImageShack
Styczeń 2009

25
komentarze

0

  dalej >>

ImageShackGdyby w jakiejś alternatywnej rzeczywistości Guillermo del Toro i Alex Proyas trafili na siebie w czasach kiedy byli jeszcze ubogimi studentami szkoły filmowej i postanowili zrobić wspólnie film,  to bez wątpienia powstałoby coś na kształt “Ink” .W wielkim skrócie film opowiada o tajemniczych siłach toczących bój o nasze dusze podczas snu – jedne zsyłają na nas okropne koszmary a drugie oferują kojące marzenia senne. Pewnej nocy ośmioletnia Emma zostaje porwana i uwięziona w krainie Snu – od tego momentu rozpoczyna się walka o jej niewinną duszę.

Styczeń 2009

23
komentarze

0

  dalej >>

Podczas gdy nasi młodzi reżyserzy z bożej łaski wciąż robią jakieś smętne “z życia wzięte” bzdety, nasi południowi sąsiedzi postanowili sobie nakręcić horror. Rzecz ma nosić tytuł “Labirynt” i opowiadać o młodej dziennikarce poszukującej zaginionej przyjaciółki w podziemnych labiryntach pod Pragą. Jak nietrudno sie domyślić, w ciemnych i wilgotnych korytarzach czai się…Coś. I tyle. Nie będę po raz tysięczny biadolił czemu oni mogą, a my nie. Widać po prostu tak ma być. Poniżej parę fotek – ja na pewno ten film obejrzę.

ImageShack

ImageShack

ImageShack

Styczeń 2009

22
komentarze

0

  dalej >>

Zastanawialiście się kiedykolwiek jakby wyglądał klasyk Ridleya Scotta w wersji animowanej? No ja też nie, ale pewien artysta komiksowy tak. Mark Brooks pokusił się o jednorazowe przetworzenie  kultowego “Łowcy Androidów” na język animacji czego rezultatem jest poniższa ilustracja:

Klikając na obrazek dzieło Brooksa ukaże wam się w pełnym wymiarze, a jeśli jesteście zainteresowani galerią prac tego artysty, to zapraszam na serwis DeviantArt.

Styczeń 2009

20
komentarze

0

  dalej >>

ImageShack

Przyznam się szczerze, iż nie znoszę komedii romantycznych. Są ckliwe, banalne i fałszują rzeczywistość, a ‘komedii’ w nich tyle co prawdziwych warzyw w zupkach z proszku. Toteż ze sporą rezerwą podchodziłam do “500 days of Summer” – kolejnej niezależnej produkcji prezentowanej podczas festiwalu Sundance. Schemat prawie każdej komedii romantycznej wygląda mniej więcej tak: chłopak poznaje dziewczynę lub też dziewczyna poznaje chłopaka i po paru przeszkodach/przeciwnościach losu zakochują się w sobie i żyją długo i szczęśliwie. Tu też tak jest, ale tylko na początku. Tom (Joseph Gordon-Levitt) poznaje Summer (Zooey Deschanel) i się w niej zakochuje. Summer nie podziela takiego uczucia do Toma i po pięciuset dniach odchodzi. Tom jest zdruzgotany i chce wiedzieć kiedy ‘coś poszło nie tak’ i dlaczego Summer odeszła. Wspomina wzloty i upadki związku z dziewczyną szukając upragnionej odpowiedzi i przy okazji dowiadując się czegoś więcej o sobie. Komedia postromantyczna? To brzmi fajnie.

Obraz wyreżyserował Mark Webb do tej pory parający się jedynie reżyserką klipów muzycznych, co nie pozostało bez wpływu na jego debiut gdyż momentami jest on bardzo hmn… ‘umuzykalniony’. Zresztą zobaczcie sami:

Film zebrał bardzo entuzjastyczne recenzje od dziennikarzy którzy mieli przyjemność obejrzenia go na festiwalu Sundance, co więcej dostał też owację na stojąco.

Fox Searchlight zamierza pokazać “500 Days of Summer” szerokiej publiczności 24 lipca.

Klip: “Sid and Nancy”

Klip: “Greeting Card Writer”

Styczeń 2009

19
komentarze

1

  dalej >>

Podczas festiwalu Sundance odbędzie się premiera filmu, zaś w sieci pojawiło się dziś jego pięć urywków. Pierwszy prezentuję poniżej, pozostałe do obejrzenia na stronie serwisu Collider.

Na deser przeczytać można wywiad z reżyserem, Duncanem Jonesem.

Styczeń 2009

15
komentarze

0

  dalej >>

ImageShack

Dzisiejszy wpis sponsorują lata osiemdziesiąte. Na pierwszy rzut idzie komedia “Adventureland”, rozgrywająca się pośród pracowników pewnego wesołego miasteczka. Reżyseruje twórca “Supersamca”, co dla mnie nie brzmi zbyt optymistycznie, gdyż był to jedyny film od bardzo dawna, którego nie byłam w stanie obejrzeć do końca. Był aż TAK okropny. Ale jestem z natury wyrozumiała i liczę iż “Adventureland” będzie mógł się pochwalić czymś więcej niż ciągłymi odniesieniami do żeńskich i/lub męskich narządów płciowych.  Na plus świadczy chociażby fakt iż jest to słodko – gorzka historia wchodzenia w dorosłość, cechująca się bandą niezłych oryginałów i dziejąca w jedynych i niepowtarzalnych latach osiemdziesiątych. Poniżej zwiastun, a tutaj do obejrzenia jeszcze dwa klipy  z filmu.

Pojawił się także nowy zwiastun do innej historii rozgrywającej się w tej dekadzie cekinów, ostrego makijażu i tapirowanych fryzur czyli “The Informers”. Ta adaptacja zbioru opowiadań enfant terrible amerykańskiej literatury Breta Eastona Ellisa opisywana była przeze mnie pierwszy raz tutaj. Nihilistyczne spojrzenie na sex, drugs and rock’n'roll - tak w skrócie można byłoby określić ową produkcję. Czy będzie to coś więcej? Pierwsza przekona się o tym widownia festiwalu Sundance, ale liczę na to że dobór nazwisk w obsadzie zwiastuje niezłe kino. Nieocenzurowany zapowiedź do obejrzenia pod spodem, a tutaj jeszcze mały klip z Mikim Rurką.

Styczeń 2009

15
komentarze

0

  dalej >>
Clicky Web Analytics