Zapewne niektórzy z Was znają Retrostację – najlepszy w Polsce i unikalny w skali światowej projekt, prezentujący najnowsze dokonania w temacie steampunku (i gatunków pokrewnych). Częścią Retrostacji jest Steampunkopedia, jedno z najpełniejszych dotąd zrealizowanych kompediów wiedzy o steampunku, zawierające olbrzymią, doskonale uporządkowaną i opisaną chronologię gatunku. Właśnie pojawiło się pierwsze, zbiorcze wydanie Steampunkopedii.

Czyli zbiór rzeczy mniej ważnych, ale również wartych wspomnienia.

O, i to jest nowina proszę Państwa. Andrew Niccol zdobył sobie mój szacunek już swą debiutancką “Gattacą” – jednym z najlepszych obrazów s-f lat 90. Co prawda od tego czasu nie wyreżyserował wielu filmów (“S1mOne”, “Lord Of War”), a i jego dorobek scenopisarski nie jest olbrzymi (powyższe oraz “The Truman Show”, “The Terminal”), ale faktem jest, że produkcje w które był zaangażowany zawsze były co najmniej dobre.

Czyli zbiór rzeczy mniej ważnych, ale również wartych wspomnienia.

Nieco ponad tydzień temu wspominaliśmy o nowej inicjatywie Platige Image, dotyczącej obchodów 70 rocznicy zbrodni katyńskiej. Dziś pojawił się zwiastun promujący to nietuzinkowe widowisko.

Czyli cotygodniowy zbiór rzeczy mniej ważnych, ale również wartych wspomnienia.
Obok Supermana, Batmana i Spidermana, Kapitan Ameryka jest kolejnym “sztandarowym” superherosem amerykańskiego komiksu. Podczas gdy jego towarzysze doczekali się nie jednego sukcesu filmowego, on jakoś do tej pory miał w tym względzie strasznego pecha (pamiętacie ten koszmarek?) . Wszystko ma się zmienić wraz z wysokobudżetowym obrazem “The First Avenger: Captain America”. Obrazem do którego wciąż nie znaleziono godnego odtwórcy tytułowego Kapitana.

Ledwie kilka dni temu zaprezentowaliśmy wam “Sufferrosę“, a dziś kolej na następny interaktywny projekt filmowy. Niemieckie “Last Call” w odróżnieniu od dzieła Polaków to horror, ale tym co naprawdę wyróżnia ten film jest fakt, że przeznaczony jest do prezentacji jedynie w… kinach. Interaktywny film kinowy? Jak to możliwe?

I to jest naprawdę coś, proszę Państwa. Dawid Marcinkowski stworzył film śmiało czerpiący z dorobku światowej popkultury, umiejętnie wystylizowany i zabierający głos w tematyce wcale niebłahej. Dodatkowo do współpracy udało mu się pozyskać kilka naprawdę znanych nazwisk.