
Trochę długo trzeba było czekać na sequel „The Boondocks Saints”, bo aż dekadę. No ale cierpliwość jest cnotą (nawet święci to wiedzą), tak więc alleluja! Przed wami zwiastun „The Boondock Saints II: All Saints Day”:
Zabawa szykuje się przednia i mam nadzieje, iż „All Saints Day” dorównają poziomem jedynce. Co prawda trochę szkoda, iż zabrakło w obsadzie przezabawnego detektywa z pociągiem do damskich fatałaszków, w którego wcielał się Willem Dafoe. Na osłodę jest za to Julie Benz, która chyba nigdy nie wyglądała tak seksownie. Tylko co się stało z twarzą Seana Pattricka Flannery’ego?!
Ps. czego to w Wikipedii nie ma! Jeśli interesuje was jakie rodzaje broni palnej (wraz ze szczegółowym opisem) zostały użyte w jedynce, to odsyłam tutaj. A jest ich nie mało bo aż…53!
[via FirstShowing.net]








mental
14:04 / 3 / Wrzesień / 2009
część pierwsza – dodajmy: agonalna – to kliniczny przykład kina dla karków oraz totalnie odmóżdżonych gimnazjalistów. prostactwo, parodia parodii parodii, siódma woda po dawnym stylu Tarantino. teraz nadchodzi sequel. mam nadzieję, że będzie to produkcja straight-to-torrent, bo wydać takie coś na vhs to obraza dla tego szlachetnego nośnika.
Anirul
14:31 / 3 / Wrzesień / 2009
Fuj, też nie lubię pierwszej części, dla mnie to pretensjonalna nuda i szczerze mówiąc, po obejrzeniu powyższego zwiastuna, tego samego spodziewam się po sequelu.
D'mooN
14:42 / 3 / Wrzesień / 2009
Pierwszy raz w życiu poczułem się totalnie odmóżdżonym, gimnazjalnym karkiem. Nie powiem, coś nowego.
stoniu
17:29 / 3 / Wrzesień / 2009
Ja podobnie jak D’mooN, poczułem się karkowatym gimnazjalistą. A nie wyglądam:). Film widziałem kilka razy „Świętych z Bostonu” i zobaczyłbym raz jeszcze, bo tak mi się podoba. Jakąś czuję estymę do tych dwóch typów, ale ja cienki bolek przy nich. To pewnie dlatego, aż tak się nimi zachwycam.
Marcin W. Dąbrowski
21:20 / 3 / Wrzesień / 2009
Saints to majstersztyk. Najwyraźniej karki i gimnazjaliści mają kłopoty ze zrozumieniem treści. :P Czasem warto zerknąć poza to, co tylko widać na ekranie…
Anirul
21:41 / 3 / Wrzesień / 2009
No to teraz wszyscy jesteśmy karkowatymi gimnazjalistami (to pewnie ta modyfikowana genetycznie żywność) i sprawa załatwiona.
BA
03:23 / 2 / Listopad / 2009
Mogę być i karkiem i uszami i nosem i nadal będę totalnie zakochana w Murphym i Connorze. Film był boski choć nie ‘ambitny’. Nie mogę się doczekać obejrzenia drugiej części!