
O “White Wall” pisaliśmy po raz pierwszy pod koniec listopada 2008 roku. Wtedy dostępna była jedynie krótka, ale świetnie zmontowana zajawka. Dziś mamy dla was nieco więcej.

Nieśmiertelna sława to marzenie każdego muzyka – zespołowi “The Winners” wystarczyło jedynie spotkanie z wampirem aby urzeczywistnić ową fantazję aż nazbyt dosłownie.

Kiedy jakiś czas temu zapowiedziano kontynuację “Trona”, to z początku podchodziłem do tego pomysłu dość… sceptycznie. Bo nie da się ukryć, że powstały blisko 30 lat temu film jest już dziś kultową – ale tylko ramotką – strawną jedynie dla fanów gatunku. Zapowiada się jednak na to, że doczeka się całkiem niezłego następcy…

Ujmę to tak: jeśli podobała się Wam pierwsza zapowiedź nowego “Iron Mana”, to drugą będziecie zachwyceni.

Najnowszy (trzeci z kolei) zwiastun “Earthling” nie jest tak tajemniczy jak dwa poprzednie klipy. Równo rok po pierwszych wieściach na temat tego projektu, mamy okazję zobaczyć całą obsadę w akcji i przekonać się jaki klimat będzie miał film Claya Liforda.

Zack Snyder (tak, ten od “Świtu żywych trupów”,”300″ i “Watchmen”) nakręcił film o fotorealistycznych komputerowych sowach. Sówki są sympatyczne, rezolutne i latają w zwolnionym tempie, w rytm epickiej emo-muzyczki. I pewnie mają dużo przygód i różnych perypetii. I są milusie. W zwolnionym tempie.

“Box of Shadows” to horror w reżyserii Mauro Borrelli – w filmowym światku bardziej znanego ze swoich prac koncepcyjnych do wielu filmów. Fabuła obrazu oscyluje wokół XV wiecznej trumny, pozwalającej osobie w niej zamkniętej stać się duchem i doświadczyć świata z tej “drugiej strony”.

Nowa zajawka do rimejku “A Nightmare on Elm Street” zadebiutowała dzisiaj na MySpace. W nowego Freddiego wciela się – znany z “Watchmen” – Jackie Earle Haley, a partnerują mu jakieś tam serialowe nastolatki. Sama zapowiedź daje lepszy wgląd w sekwencje ‘koszmarowe’, jednocześnie nadal unikając otwartego pokazywania Freddiego Krugera.

Przed Wami zapowiedź kolejnej krótkometrażowej animacji – tym razem prosto z Niemiec. “Omega” podchodzi do tematu postapokalipsy w sposób odmienny niż “9“, choć na pozór tematycznie jest z nim zbieżna.