
Po dłuższej przerwie, spowodowanej strachem przed trzynastą odsłoną serii, oto kolejne Azji oblicza. Tym razem po raz kolejny Sion Sono i jego „Guilty of Romance” oraz Taj o nadspodziewanie mało [...]

„John Carter” to film, który u fana science-fiction może spowodować wręcz lawinę ambiwalentnych uczuć. Z kolei publiczność głównonurtowa zapomni o nim pięć minut po seansie.

O tym, że film to kolektywne dzieło sztuki, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Warto jednak wspomnieć, że jeśli coś idzie nie tak, to winę również ponosi wiele osób. Co zrobić [...]

Mafia hormonalna to temat, którego w kinie gangsterskim jeszcze nie było. Co prawda, sama nazwa nie brzmi tak fajnie jak Cosa Nostra czy Yakuza, a jej członkowie nie są tak [...]

Podobno wielkość reżysera można ocenić dopiero po trzech nakręconych filmach, jednak Jeff Nichols już swoim debiutem pokazał, że jego nazwisko jest warte zapamiętania. „Take Shelter”, czyli jego drugi film fabularny, [...]

Takie filmy jak „Młyn i krzyż” zdarzają się może raz na dekadę. Dzieła, które wychodzą daleko poza ramy obrazu filmowego, zmieniając seans w doświadczenie totalne.

W minionym roku dużo się w Polsce mówiło o filmach Billy’ego Wildera. Naczelny cynik Hollywood doczekał się u nas książki dotyczącej jego twórczości i retrospektyw na Festiwalu Filmów Amerykańskich we [...]

To nie jest współczesna wersja „Miłości w czasach zarazy”. Nowy film Davida Mackenzie jest za to ciekawym połączeniem romansu i science fiction, przedstawiającym apokaliptyczną wizję choroby, od której nie ma [...]

Od premiery ostatniego filmu Lynne Ramsay – „Morvern Callar” – minęło osiem lat. Jak na reżyserkę, która ma na koncie jedynie trzy filmy fabularne, jest to potężna przerwa. Jej nowe [...]

Debiut Paddy’ego Considine’a to film, który daje w kość. Jest brutalny, mroczny, a jego bohaterowie nie mają nadziei na „lepsze jutro”. Mimo tego, „Tyrannosaur” to jeden z najlepszych filmów brytyjskich [...]

Andrew Niccol o swoim nowym filmie mówi, że to ‘dziecko „Gattaca”‘. I chyba bliżej prawdy być nie może, bo „Wyścig z czasem” i „Gattaca” mają naprawdę wiele wspólnych genów…

Debiut Seana Durkina należy z całą pewnością do najlepszych i najbardziej dojrzałych obrazów jakie w tym roku miały swoją premierę. To film niejasny, niepokojący i skomplikowany tak jak jego tytuł.