recenzje

Solomon Kane to postać stworzona przez Roberta E. Howarda, która w przeciwieństwie do drugiego „dziecka” pisarza, czyli Conana, nie jest aż tak dobrze znana szerokiej publiczności. Jednak dzięki młodemu reżyserowi z Anglii, być może wkrótce się to zmieni.

Marzec 2010

02
komentarze

6

  dalej >>

Dziś o Słoneczku i Stokrotce. Dwa koreańskie filmy traktujące teoretycznie o czymś zupełnie innym, ale mające jednak ze sobą trochę wspólnego: oto “Sunny” (znany również jako “You Are in a Far Away Nation” oraz “Daisy”.

Luty 2010

24
komentarze

0

  dalej >>

W szeroko pojętej fantastyce nazizm i okultyzm to mieszanka, z której dość chętnie czerpią filmowcy. Nie inaczej jest w przypadku “Blood Creek” (wcześniej znanego jako “Town Creek” a potem “Creek”). Po Arkach Przymierza, świętych Graalach i wywoływaniu demonów piekielnych, filmowi naziści sięgnęli po jeszcze jeden artefakt mocy mający zagwarantować im podbój świata – kamienie runiczne. Ale po kolei.

Styczeń 2010

27
komentarze

0

  dalej >>

Żywot hieny cmentarnej do łatwych, tudzież przyjemnych nie należy. Nie dość, że godziny pracy są zazwyczaj niezbyt atrakcyjne, to jeszcze trzeba mieć sporą krzepę i talent to łopaty – bo trumna sama się przecież nie wykopie. Co więcej, przy przenoszeniu zwłok chory kręgosłup nie jest wskazany, a tym bardziej wrażliwy żołądek (bo przecież nigdy nie wiadomo w jakim stanie trafi się ciało).

Styczeń 2010

06
komentarze

0

  dalej >>

Jeszcze na początku tego roku, po seansie znakomitej „Koraliny” Henry’ego Selicka, nie bardzo chciało mi się wierzyć w trójwymiarową przyszłość kina. Czy to coś więcej niż fascynacja nowością? Warto będzie siedzieć dwie godziny w niewygodnych okularach?
Kilka dni temu, tuż po obejrzeniu 162 minut najnowszego widowiska Jamesa Camerona, wykrzyknęłam, że od tej pory wszystko chcę oglądać tylko w 3D. Dziś emocje nieco opadły, więc dochodzę do wniosku, że może nie wszystko, ale fantastykę bardzo chętnie.

Grudzień 2009

25
komentarze

16

  dalej >>

hurt_locker_poster_m

Konflikt w Iraku jako temat filmu wojennego nigdy mnie nie kręcił. Wiele zmieniło się po miniserialu HBO “Generation Kill” – mimo, iż produkcji amerykańskiej, to całkowicie pozbawionej typowego dla tego kraju filmowego patosu i rozdmuchanego do granic nienormalności bohaterstwa, wylewającego się z każdego kadru. Po tym serialu długo szukałam czegoś podobnego i choć „The Hurt Locker” nie posiada tak świetnych, ostrych i bezkompromisowych dialogów, ani nie stara się za wszelką cenę pokazać absurdu tego konfliktu to jest równie realistyczny w ujęciu tematu.

Grudzień 2009

05
komentarze

6

  dalej >>

banner

Po dłuższej przerwie wywołanej kwestiami o których wstyd publicznie wspominać, wracam z kolejnym odcinkiem azjatyckiego cyklu na Opium. Tym razem dwa koreańskie filmy fabularnie różniące się od siebie diametralnie, mające jednak  – przynajmniej dla mnie osobiście – pewien punkt wspólny. Ich głównym atutem jest właśnie to… że pochodzą z Korei, gdyż w wydaniu “zachodnim” obie produkcje prawdopodobnie byłyby dla mnie nie do strawienia (jedna z powodu poziomu, druga tematyki).

Listopad 2009

17
komentarze

0

  dalej >>

moon0

Moon” został okrzyknięty początkiem rewolucji science-fiction i jest jedną z największych sensacji tego roku. Dla mnie była to nadzieja na spełnienie marzenia, by jeszcze kiedyś zobaczyć film fantastyczno-naukowy, który na to miano naprawdę zasłuży – bo same wybuchy nie spełniają tej definicji.

Listopad 2009

16
komentarze

10

  dalej >>

ink_m

Twórca “Ink” – Jamin Winans, jak na prawdziwego człowieka-orkiestrę przystało, zajął się wieloma aspektami swojego filmu (reżyserią, scenariuszem, montażem, muzyką, a także produkcją). Przy całej energii, jaką włożył w swój projekt, nie wziął pod uwagę tylko jednej rzeczy…

Listopad 2009

10
komentarze

12

  dalej >>

rewers 1

Co za rok! Science-fiction wraca do łask, a teraz na dodatek 25. Warszawski Festiwal Filmowy udowadnia mi, że i polskie kino wyrywa się z marazmu. Obejrzałam przyzwoite „Zero” Pawła Borowskiego, bardzo dobry „Dom zły” Wojciecha Smarzowskiego, a teraz znakomity „Rewers” Borysa Lankosza (zwiastun pod recenzją). Wszelkie nagrody, które ten ostatni film już zebrał i które z pewnością jeszcze zbierze, są zasłużone.

Październik 2009

15
komentarze

18

  dalej >>
Clicky Web Analytics