
Mam nadzieję, że większość z Was kojarzy już nazwisko Drew Struzana – słynnego autora plakatów, m.in. do serii o Indianie Jonesie, “Gwiezdnych wojen” czy “Powrotu do Przyszłości” i dziesiątek innych posterów, które każdy kinoman bardzo dobrze zna. Marzyłam o tym od kilku lat i nareszcie doczekałam się filmu dokumentalnego o tym sympatycznym i utalentowanym twórcy.
Zapowiedzi filmów dokumentalnych to raczej rzadkość na łamach OPIUM, jednak gdy już się jakaś trafi to zawsze warto na nią zerknąć. Nie inaczej jest w przypadku zwiastuna do “The Tillman Story”. Sposób realizacji obrazu jak i sama tematyka są niezwykle frapujące i przywodzą na myśl rasowy thriller. No ale w końcu najlepsze historie pisze samo życie.

Ron Roddenberry (syn Gene’a Roddenberry’ego) kilka ostatnich lat poświęcił na realizację filmu opowiadającego o życiu swego ojca i jego największym dziele – universum Star Trek. Właśnie ukazał się zwiastun zapowiadający ten dokument.

Lemmy Kilmister z Motörhead to rockowa legenda. Pomimo zaawansowanej sześćdziesiątki na karku, na scenie nadal jest nie do zdarcia. I jak na prawdziwą legendę przystało, Lemmy doczekał się filmu dokumentalnego na swój temat, którego zwiastun możecie obejrzeć poniżej:

W ciągu stu lat istnienia kina w jego stolicy – Hollywood – nakręcono ponad cztery tysiące filmów z Indianami. Taka ilość sprawiła, iż w zbiorowej świadomości powstał pewien niemalże mityczny obraz tych rdzennych mieszkańców amerykańskiego kontynentu. Kanadyjski dokument “Reel Injun” przygląda się temu zjawisku i ocenia wpływ kina na nasze postrzeganie indiańskiej społeczności i kultury.

William S. Burroughs – poeta, ćpun, gej, filozof, pisarz, wieczny konserwatysta. Jedna z najciekawszych person światowej literatury XX wieku, człowiek o którym mawiano, że “jest dowodem na to, że można spróbować wszystkich znanych narkotyków i przeżyć”. Ale to nie narkotykowe doświadczenia, a proza którą publikował, zapewniła mu nieśmiertelność. Pozycje takie jak “Ćpun” czy “Nagi Lunch” stanowią dziś żelazną klasykę.

Banksy to jeden z czołowych artystów ulicznych, którego charakterystyczny styl jest rozpoznawalny na całym świecie. Dziwnym więc nie jest, że ten grafficiowy celebryta doczekał się filmu dokumentalnego na swój temat (lub czegoś w tym stylu).
“The Cove” to dokument, który otrzymał nagrodę publiczności na ostatnim festiwalu w Sundance, a opowiada o pewnej niewielkiej japońskiej zatoce, gdzie tysiącami mordowane są delfiny. Pamiętacie “Człowieka na linie”, który momentami oglądało się jak kryminał? Tym razem mamy do czynienia z eco-thrillerem – magazyn “Rolling Stone” określa ten film jako połączenie “Flippera” z “Tożsamością Bourne’a”, a twórcy mówią, że to wynik oglądania filmów Jacquesa Cousteau i… Bondów.

Pablo Ferro to twórca, którego prace znamy wszyscy, ale niewielu zna jego nazwisko. Kojarzycie napisy tytułowe z “Soku z żuka”, “L.A. Confidential”, “Buntownika z wyboru” albo czcionkę z plakatu “Mechanicznej pomarańczy? To wszystko jego robota. Ale najbardziej charakterystyczne dla Ferro są wyciągnięte w pionie, odręczne (albo takowe udające) napisy, którymi rozpoczął swoją karierę współpracując ze Stanleyem Kubrickiem przy “Dr Strangelove”.
David Lynch chyba pozazdrościł Krzysztofowi Kieślowskiemu, który w genialny w swej prostocie sposób (czyli zadając ludziom w różnym wieku niby banalne pytania w stylu “Kim jesteś?”, “Czego byś chciał?”) 30 lat temu w swoich “Gadających głowach” sportretował polskie społeczeństwo i postanowił zrobić to samo z Ameryką. “Interview Project” to seria wywiadów ze zwykłymi ludźmi nakręconych podczas podróży wzdłuż i wszerz Stanów Zjednoczonych. “Prosta historia” w wersji dokumentalnej – może być ciekawie.