
O “White Wall” pisaliśmy po raz pierwszy pod koniec listopada 2008 roku. Wtedy dostępna była jedynie krótka, ale świetnie zmontowana zajawka. Dziś mamy dla was nieco więcej.

Miejsce zbrodni z reguły staje się sceną, na której istny balet wykonuje całe mnóstwo techników, dokumentując każdy detal w celu późniejszej analizy. Co jeśli zastąpić wszystkich tych ludzi za pomocą medium?

Kiedy jakiś czas temu zapowiedziano kontynuację “Trona”, to z początku podchodziłem do tego pomysłu dość… sceptycznie. Bo nie da się ukryć, że powstały blisko 30 lat temu film jest już dziś kultową – ale tylko ramotką – strawną jedynie dla fanów gatunku. Zapowiada się jednak na to, że doczeka się całkiem niezłego następcy…

Ujmę to tak: jeśli podobała się Wam pierwsza zapowiedź nowego “Iron Mana”, to drugą będziecie zachwyceni.

Ledwie kilka dni temu zaprezentowaliśmy wam “Sufferrosę“, a dziś kolej na następny interaktywny projekt filmowy. Niemieckie “Last Call” w odróżnieniu od dzieła Polaków to horror, ale tym co naprawdę wyróżnia ten film jest fakt, że przeznaczony jest do prezentacji jedynie w… kinach. Interaktywny film kinowy? Jak to możliwe?

Najnowszy (trzeci z kolei) zwiastun “Earthling” nie jest tak tajemniczy jak dwa poprzednie klipy. Równo rok po pierwszych wieściach na temat tego projektu, mamy okazję zobaczyć całą obsadę w akcji i przekonać się jaki klimat będzie miał film Claya Liforda.

Zack Snyder (tak, ten od “Świtu żywych trupów”,”300″ i “Watchmen”) nakręcił film o fotorealistycznych komputerowych sowach. Sówki są sympatyczne, rezolutne i latają w zwolnionym tempie, w rytm epickiej emo-muzyczki. I pewnie mają dużo przygód i różnych perypetii. I są milusie. W zwolnionym tempie.

I to jest naprawdę coś, proszę Państwa. Dawid Marcinkowski stworzył film śmiało czerpiący z dorobku światowej popkultury, umiejętnie wystylizowany i zabierający głos w tematyce wcale niebłahej. Dodatkowo do współpracy udało mu się pozyskać kilka naprawdę znanych nazwisk.

“Mon(s)tre” to dwa słowa w jednym zaklęte – poczciwy zegarek (montre) w oka mgnieniu potrafi zamienić się w potwora (monstre). A jak to wszystko pięknie namalowane, jakie magiczne!

W zasadzie na Opium nie publikujemy pokazówek (czyli tzw. showreels), jednak w tym wypadku pozwoliłem sobie zrobić mały wyjątek. Matthew Santoro (człowiek odpowiedzialny za smakowite zajawki nadchodzącego “Offline“, a także sprawny twórca teledysków), opublikował właśnie klip który ostro czochra grzywę.