Nasi stali czytelnicy już doskonale o tym wiedzą: francuska szkoła animacji jest jedną z najlepszych na świecie. Dowodem na to są zarówno pełnometrażowe produkcje, jak i studenckie projekty. Wiele interesujących filmów powstaje też w małych, niezależnych studiach produkcyjnych, takich chociażby jak KawAnimation. “Café Allongé” to jeden z takich właśnie krótkich metraży – lekki, pełen humoru i świetnie zanimowany.
“Ani*Kuri 15″ powstało na zlecenie tokijskiej stacji telewizyjnej NHK. Całość składa się z 15 jednominutowych animacji stworzonych przez 15 różnych reżyserów. Wśród twórców znaleźć można między innymi nazwiska takie jak Mamoru Oshii, Kazuto Nakazawa (znany chociażby ze stworzenia animowanej częśći “Kill Billa”) czy Shōji Kawamori (seria “Macross”). Filmem zamykającym “Ani*Kuri 15″ jest “Good morning” – ostatnie ukończone dzieło zmarłego kilka dni temu Satoshiego Kona (“Perfect Blue”, “Paprika”).

Od kilku dni w Muzeum Powstania Warszawskiego można oglądać trójwymiarowe “Miasto ruin” – rekonstrukcję Warszawy zniszczonej podczas II wojny światowej. Tymczasem okazuje się, że studio animacji i postprodukcji „Newborn” od dwóch lat w tajemnicy pracuje nad filmem 3D odtwarzającym stolicę z 1935 r.
Tyle, że tym razem w wersji anime. Na zeszłorocznym Comic Conie zaprezentowano dwa animowane projekty studia MadHouse, osadzone w świecie Marvela. O ile słuch o “Wolverine” zaginął (i dobrze), to w tym roku pokazano nowy zwiastun “Iron Mana”. I nadal nie wiem co o nim sądzić…
Dziś, dla odmiany mam dla Was animację bardziej przyziemną niż fantastyczną. “Lista” Pawła Łyczkowskiego to tegoroczna praca dyplomowa na wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Rzecz dość minimalistyczna, zarówno w formie jak i przekazie, ale emanująca ciepłem i zakończona interesującą pointą.
O “Redline” autorstwa studia MadHouse i Takeshi Koike (“Animatrix — World Record”) wspomniałem po raz pierwszy niecały rok temu. Od tego czasu film pojawił się na kilku festiwalach, a datę premiery w Japonii określono na 9 Października. “Redline” prawdopodobnie nie ukaże się w Polsce, a szkoda – bo jest na co popatrzeć!
Pamiętacie złoty okres 16-bitowych konsol i automatów do gier? Czasy “Cadillacs & Dinosaurs” i “Metal Slug”? Pixel-artowy grafik, Paul Robertson wyczarował wraz z przyjaciółmi film, który można uznać za destylat stylistyki jaka towarzyszyła ówczesnym grom. Pisząc “destylat” mam na myśli: oglądajcie na własną odpowiedzialność.

O najnowszym dziele twórcy słynnego “Trio z Belleville” pisaliśmy już kilka razy, m.in. przy okazji pierwszego zwiastuna, przeznaczonego na rynek rosyjski. Tym razem podziwiać możemy międzynarodową zapowiedź “Iluzjonisty”.