
Jaki film powstałby, gdyby Studio Ghibli zdecydowało się stworzyć animowane s-f? Prawdopodobnie coś na kształt “Welcome To The Space Show”. Jednak to nie Ghibli, a studio A-1 Pictures (dotychczas współpracujące przy tworzeniu “Afro Samurai: Resurrection” oraz “Fullmetal Alchemist”) odpowiada za ten wizualny cukiereczek.

Wśród krótkometrażówek, które Wam prezentujemy, pojawiają się też teledyski i niebanalne filmy reklamowe. Do tych ostatnich należy “Upgrade+Mobilize” amerykańskiej agencji multimedialnej Capacity. Połączenie stylistyki anime z grafiką trójwymiarową, pomysłowa animacja i świetny podkład muzyczny, autorstwa ambientowego duetu Plaid – naprawdę jest czym nasycić zmysły.

Odstawcie na bok kawę, nie sięgajcie po napoje energetyczne. Podkręćcie głośniki i przygotujcie się na podwójne uderzenie chromatyczno-sonicznej, skondensowanej energii… Gotowi?

“Boskiej Komedii” Dantego Alighieri przedstawiać raczej nie trzeba. Niejako na jej podstawie właśnie powstaje gra zatytułowana “Dante’s Inferno”, której towarzyszyć będzie również film animowany.

“In the clouds” (“W chmurach”) będzie filmem, jakiego w Polsce jeszcze nie było. I choć będzie to krótkometrażówka, to zapowiada się wyśmienicie.

Być może seria “Halo” nie jest u nas tak popularna jak za oceanem, ale wygląda na to, że doczeka się całkiem przyjemnej, animowanej adaptacji. 2 miesiące temu prezentowaliśmy wam zwiastun, dzisiaj do obejrzenia jest całe 5 minut jednego z epizodów – “Babysitter”.

Szczerze mówiąc nie darzę zbyt wielką sympatią anime w których zrezygnowano z tradycyjnego rysunku na rzecz gładkich modeli komputerowych. Dla “TO” zrobię chyba jednak wyjątek.
O japońsko-rosyjskiej kolaboracji zatytułowanej “First Squad” donosił swego czasu D’moon. Niedawno pojawił się nowy zwiastun owej intrygującej produkcji anime, który możecie obejrzeć w rozwinięciu wpisu.

Zwiastun nowej inkarnacji “Wojny Światów” jako pierwsi mogli obejrzeć goście tegorocznego Comic Conu. Teraz pojawił się w sieci i zapowiada naprawdę czadową animkę!

Dzisiaj na łamach Opium rządzą i dzielą produkcje anime, a na koniec zostawiłem dla was prawdziwie soczysty kąsek. Jeśli sądzicie, że “Tailenders” jest przegięte, to znaczy, że nie jesteście przygotowani na “Redline”.