Nasi stali czytelnicy już doskonale o tym wiedzą: francuska szkoła animacji jest jedną z najlepszych na świecie. Dowodem na to są zarówno pełnometrażowe produkcje, jak i studenckie projekty. Wiele interesujących filmów powstaje też w małych, niezależnych studiach produkcyjnych, takich chociażby jak KawAnimation. “Café Allongé” to jeden z takich właśnie krótkich metraży – lekki, pełen humoru i świetnie zanimowany.
“Ani*Kuri 15″ powstało na zlecenie tokijskiej stacji telewizyjnej NHK. Całość składa się z 15 jednominutowych animacji stworzonych przez 15 różnych reżyserów. Wśród twórców znaleźć można między innymi nazwiska takie jak Mamoru Oshii, Kazuto Nakazawa (znany chociażby ze stworzenia animowanej częśći “Kill Billa”) czy Shōji Kawamori (seria “Macross”). Filmem zamykającym “Ani*Kuri 15″ jest “Good morning” – ostatnie ukończone dzieło zmarłego kilka dni temu Satoshiego Kona (“Perfect Blue”, “Paprika”).
“Le Bunker de la Derniere Rafale” (“Bunkier ostatnich wystrzałów”) to fabularny debiut francuskiego duetu Jeunet i Caro. Ten powstały w 1981 roku 25 minutowy film stanowi czytelny drogowskaz odnośnie dalszej twórczości obu panów. Nie brak tu ziarnistej monochromy, groteskowego i fascynującego industrializmu, zbiorowej psychozy bohaterów oraz drwiny z norm społecznych.
Dziś, dla odmiany mam dla Was animację bardziej przyziemną niż fantastyczną. “Lista” Pawła Łyczkowskiego to tegoroczna praca dyplomowa na wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Rzecz dość minimalistyczna, zarówno w formie jak i przekazie, ale emanująca ciepłem i zakończona interesującą pointą.
W ramach swojej pracy magisterskiej dwójka studentów szkoły filmowej nakręciła “The League” – krótkometrażówkę opowiadającą o związku zawodowym superbohaterów z Chicago lat 60-tych. Fabularnie jest to historia dość bliska “Stażnikom” a sami bohaterowie to ewidentne ukłony w stronę Batmana, Robina i Green Lantern. Jednak nie treść jest tu najważniejsza a forma.

Zgodnie z obietnicą prezentujemy “The Anachronism” – świetną, kanadyjską krótkometrażówkę, która w interesujący sposób łączy steampunkową stylizację z odrobiną tajemniczości.
Opium pomału zaczyna specjalizować się w wyszukiwaniu i informowaniu o interesujących krótkich metrażach. O “Babylon 2084″ wspominaliśmy już dawno, zdążyliśmy również przeprowadzić wywiad z reżyserem, a teraz mamy okazję jako pierwsi w Polsce zrecenzować ten film, który będzie okazja zobaczyć już za parę dni we Wrocławiu, na Festiwalu Kina Amatorskiego i Niezależnego.