
„Le marche des sans nom” łączy w sobie elementy na pozór nieprzystające. Dieselpunkową chropowatość, surrealistyczną alegoryczność i celny komentarz polityczny. Równie aktualny dziś, jak i 100 lat temu .

„Le marche des sans nom” łączy w sobie elementy na pozór nieprzystające. Dieselpunkową chropowatość, surrealistyczną alegoryczność i celny komentarz polityczny. Równie aktualny dziś, jak i 100 lat temu .

Choć na Opium prezentujemy wam głównie pozycje z szeroko rozumianego nurtu fantastyki, to zdarza się nam też odbić w innych kierunkach. Na przykład w stronę kina socjologicznego.

Kolejna jaskółka zwiastująca odrodzenie europejskiego science-fiction. „Pathos” to włoska krótkometrażówka, opowiadająca historię osadzoną w modnych ostatnio klimatach postapokaliptycznych.

Coś się zaczyna ruszać w naszym zapyziałym filmowym światku. Przed wami zapowiedź kolejnego polskiego filmu science-fiction.
Czytaj dalej „Tam i z powrotem” – pierwsza ekranizacja prozy Janusza A. Zajdla!

„Destino” to owoc współpracy dwóch ikon popkultury: Salvadora Dali i Walta Disneya. Film, który wyprzedziłby swoją epokę, gdyby tylko dostał na to szansę…

Najlepsze historie pisze życie. Czasem zdarza się, że jest to życie wielu z nas. Bo kto nie ma ochoty codziennie rano krzyknąć „budzikom śmierć!”?

4 francuskich studentów w ciągu 10 miesięcy zdołało przygotować krótkometrażowy filmik, który nie ustępuje wykonaniem niejednej, profesjonalnej produkcji. Zapraszam do oglądania.
Mariaż anime i S-F nie oznacza automatycznie kina dobrego. Każdy, komu zdarzyło się zagłębić w temat, trafiał na stosy produkcji średnich, lub zwyczajnie słabych. Jednak z drugiej strony, w formie anime powstają również dziełka nietuzinkowe. Ba, czasami nawet genialne. Albo raczej: Genialne.
Czy „Pale Cocoon” można do takich zaliczyć? Obejrzyjcie i przekonajcie się sami…