artykuły

Eiko Ishioka znana jest przede wszystkim ze swoich kostiumów do “Drakuli” Francisa Forda Coppoli, za które w 1992 roku zdobyła zresztą Oskara. Jej projekty są o tyle ciekawe, iż pomimo widocznych nawiązań do danej epoki, cechują się sporą dawką autorskiej awangardy.

Sierpień 2010

02
komentarze

0

  dalej >>

Zachodnia kinematografia przeżywa ostatnio ogromny kryzys. Deficyt świeżych pomysłów skutkuje nie tylko lawiną sequeli, prequeli i crossoverów. Objawia się również ekranizowaniem wszelkich duperelastych komiksów oraz odtwarzaniem raz za razem banalnych i zużytych na potęgę motywów. Ot, chociażby Inwazji Kosmitów™.

Lipiec 2010

28
komentarze

2

  dalej >>

Dziś o dwóch filmach, które zapowiadaliśmy już swego czasu na Opium. Dwóch filmach, które – przynajmniej mnie – z nawiązką wynagrodziły oczekiwanie. Oto niesamowite  “I Come with the Rain” i “Nymph”.

Kwiecień 2010

25
komentarze

0

  dalej >>

Wampir rodzaju męskiego to najpopularniejszy filmowy przedstawiciel tego gatunku. Od rumuńskiego hrabiego obleczonego w długą pelerynę, którego wizerunek unieśmiertelnił Bela Lugosi, do chłopięcego Edwarda o połyskującej skórze – ten fascynujący drapieżnik przeszedł dość sporą ekranową ewolucję.

Kwiecień 2010

06
komentarze

0

  dalej >>

H.G Wells pisząc swoją “Wojnę Światów” nie przypuszczał pewnie, że wielkie roboty staną się popkulturowym symbolem – jednym z najfajniejszych i zarazem najbardziej infantylnych wymysłów fantastyki naukowej. A to za sprawą Japończyków, którzy jeden z gadżetów charakterystycznych dla pulpowej amerykańskiej s-f z połowy XX wieku przekształcili w prawdziwy fenomen: mecha. Groźne, olbrzymie i śmiercionośne maszyny wojenne.

Kwiecień 2010

01
komentarze

1

  dalej >>

Wampirzyce zawsze są atrakcyjne, seksowne i pociągające. To właśnie od nich pochodzi słowo ‘wamp’, oznaczające demoniczną kobietę, równie piękną co niebezpieczną. I takie też są zazwyczaj filmowe przedstawicielki tego gatunku.

Marzec 2010

29
komentarze

2

  dalej >>

Filmowa wampiriada – podobnie jak jej bohater – nie umiera nigdy. Dowodem tego jest trwający ostatnimi czasy wysyp filmów o krwiopijcach na małe i duże ekrany. Nie będę w tym tekście  bawić się w analizowanie co tak fascynującego jest w tych stworzeniach, że kino wciąż na nowo je odkrywa i definiuje. Zamiast tego zapraszam to małego przeglądu najciekawszych moim zdaniem wampirów.

Istnieją dwa typy wampirów przewijające się w filmach: Samotnik i Członek Stada. Na pierwszy ogień idą te drugie, bo przecież w grupie raźniej:

Marzec 2010

22
komentarze

3

  dalej >>

Obok Supermana, Batmana i Spidermana, Kapitan Ameryka jest kolejnym “sztandarowym” superherosem amerykańskiego komiksu. Podczas gdy jego towarzysze doczekali się nie jednego sukcesu filmowego, on jakoś do tej pory miał w tym względzie strasznego pecha (pamiętacie ten koszmarek?) . Wszystko ma się zmienić wraz z wysokobudżetowym obrazem “The First Avenger: Captain America”. Obrazem do którego wciąż nie znaleziono godnego odtwórcy tytułowego Kapitana.

Marzec 2010

20
komentarze

2

  dalej >>

Człowiek, a tuż po nim maszyna – robot, android albo cyborg. Tak kino od lat postrzega ewolucję inteligentnych urządzeń, które dziś częściej pomagają ludzkości na taśmach produkcyjnych samochodów niż kroczą u jej boku w codziennych zmaganiach z oporną rzeczywistością. Pofantazjować jednak zawsze warto, bo genetycznie zaprogramowana w nas nieufność do techniki i strach przed jej niekontrolowanym rozwojem stają się smaczną pożywką dla filmowców o bogatej wyobraźni. Podobnie zresztą jak potrzeba ochrony i przyjaźni ze strony kogoś doskonalszego i silniejszego od człowieka.

Styczeń 2010

13
komentarze

3

  dalej >>

Robot w kinie służy, pomaga, rozśmiesza, straszy, zagraża, a nawet zabija. Czyli robi to wszystko, czego nie potrafi kuchenny blender. Szybki postęp techniczny jest owocem ludzkiego umysłu, ale postęp pozbawiony kontroli może prowadzić do konfliktu, co automatycznie staje się dobrym punktem wyjścia do napisania scenariusza.

Styczeń 2010

12
komentarze

2

  dalej >>
Clicky Web Analytics