Tag: mini serial

We invite you to read an interview with Nick Copus, director of “The Day of the Triffids”, a miniseries which had its premiere on 28 and 29 of December on BBC. The stars of this version of John Wyndham’s novel are Dougray Scott, Eddie Izzard, Vanessa Redgrave and Brian Cox.

Luty 2010

02
komentarze

1

  dalej >>

mercury_men_m

Nie lada gratka dla miłośników “The Rocketeer” oraz “Sky Captain” – internetowy serial nawiązujący do epoki tandetnego, głupiutkiego s-f z początków i połowy XXw.

Maj 2009

07
komentarze

1

  dalej >>

ImageShack

Terry Pratchett to jeden z moich ulubionych angielskich pisarzy. Jego fantastyczny cykl o Świecie Dysku cieszy się niesłabnącą popularnością nie tylko na Wyspach. I przyznam szczerze, iż zdarza mu się wydawać słabsze pozycje serii, to jednak wciąż potrafi celnie sportretować w krzywym Dyskowym zwierciadle absurdy i prawdy o naszym świecie, historii jak i życiu tak ogółem. Co więcej, pomimo ciężkiej choroby pisarz nie utracił swojego charakterystycznego ‘brytyjskiego’ poczucia humoru i nadal bawi nas nim pośród kart swoich książek. No ale do rzeczy! Ja nie o tym przecież. Długo filmowy potencjał drzemiący w jego powieściach musiał czekać aż ktoś go wreszcie zauważy i zekranizuje. No i całe szczęście, że to byli Brytyjczycy. Bodajże na Gwiazdkę 2007 roku uraczyli nas całkiem udaną i wierną telewizyjną adaptacją “Wiedźmikołaja”, a ostatnio wzięli się za książki od których wszystko się zaczęło: “Kolor Magii” i “Blask Fantastyczny”.

Zwiastun wygląda zachęcająco, pomimo tego, że nie jest to wysokobudżetowy film kinowy, ale raczej skromna telewizyjna produkcja (premiera miała miejsce na Wielkanoc zeszłego roku). I mimo tego iż “Wiedźmikołaj” mi się podobał i “Kolor Magii” zapewne obejrzę z przyjemnością, to jakoś do końca nie mogę przetrawić pratchettowskiego świata w wersji aktorskiej. Dla mnie filmowy “Świat Dysku” jawił się zawsze jako stara dobra animacja być może dlatego, że przepełnione wybuchowymi kolorami ilustracje Josha Kirbiego tak mocno wryły mi się w podświadomość. No i ten Rincewind. ..jakoś inaczej go sobie wyobrażałam… młodszego i bardziej Erykowo-Idle’owatego. Ogólnie Pythonowcy w epizodycznych rólkach to byłaby fajna koncepcja. No ale… lepszy rydz niż nic.

Ps. Droga Brytyjska Telewizjo, skoro z kinowego, gilliamowskiego “Dobrego Omenu” jak dotąd nic nie wyszło, to ja chętnie ujrzę na szklanym ekranie tą zwariowaną wariację na temat apokalipsy.

Styczeń 2009

08
komentarze

0

  dalej >>
Clicky Web Analytics