komentarze 4

  1. arte
    30/01/2012
    Odpowiedz

    ale przecież Hartley jest całkiem już w Polsce znany! miał retrospektywę na ENH 2007, wyszedł u nas zestaw kilku filmów na DVD, zresztą bez problemu do upolowania w sieci, jakaś książka też wyszła…

  2. Agnieszka Sadowska
    30/01/2012
    Odpowiedz

    „Znany” to pojęcie względne. Owszem jest dostępny box 4 filmów DVD wydanych przez Gutka, ale raczej słaba jest to kompilacja. Książki są nawet dwie: „Gesty, osoby, teksty. Kino Hala Hartleya” pod redakcją Alicji Helman i Andrzeja Pitrusa i ksiązka zawierająca wywiad z Hartleyem. Mimo tego mam wrażenie, że nie tylko u nas, ale również w Stanach, koleś działa nadal na marginesie zauważalności i oprócz tych, którzy mają zajawkę na takie kino, albo znaleźli się na którymś z festiwali, reszta nie ma o nim bladego pojęcia. Mam nadzieję, że się mylę, bo to świetne, oryginalne kino.

  3. arte
    31/01/2012
    Odpowiedz

    nie twierdzę, że jest jakoś bardzo rozpoznawalny, ale napisałaś, że „Festiwal w Bydgoszczy był pierwszą (i być może jedyną) okazją do zapoznania się z twórczością reżysera”, więc sprostowałam ;) oczywiście promować trzeba z całych sił!

    • Agnieszka Sadowska
      31/01/2012
      Odpowiedz

      Faktycznie mój błąd, bo nie wiedziałam, że był przegląd na Nowych Horyzontach. Ale skoro tak, życzyłabym sobie lepszego wydania DVD :( Z drugiej strony i tak dobrze, że pojawiło się cokolwiek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *