komentarzy 6

  1. 22/12/2009
    Odpowiedz

    Juz Stanisław Marusarz wiedział, że z wyciągu skacze się w nartach, a nie bez ;D

  2. Tomek
    23/12/2009
    Odpowiedz

    wierzyć mi się nie chce, że ktoś nakręcił film o tym, jak zatrzymał się wyciąg narciarski i zrobiło się ciemno i zimno i trzeba walczyć o przetrwanie, dżizas.

    Następny krok, to film o tym, jak bohater poszedł się wykąpać, namydlił swoje ciało z twarzą włącznie i nagle! zabrakło wody i światło zgasło… w desperacji wyczołguje się spod prysznica (zapomniałem dodać, że tak nieszczęśliwie się przewrócił, że się nabił na szczotkę do pleców) szukając telefonu – w końcu odnajduje go (z zamkniętymi oczami – widać parę z ust, bo wyłączył się piec CO, nie ma prądu – nie ma pompy) a tam – tuu tuu tuu, brak połączenia!! Bohater wije się w udręce (mydło w oczach, szczotka w plecach) ma kłopoty z oddychaniem. Mógłbym tak dalej, ale za bardzo mnie wciąga ta pasjonująca historia.

    (zastrzegam sobie prawo do pomysłu, prawie tak miałem zeszłej nocy :D)

  3. Koleś
    23/12/2009
    Odpowiedz

    Wygląda mi to na świetny przykład, że można zrobić film bez wyraźnego nań pomysłu. Tylko czekać aż powstanie rodzimy remake o kolejce na Gubałówkę – mrozy czasem mamy, wilki też, idiotów na nartach także nie brakuje. Że co? Niby gorsi jesteśmy od hamerykańców?

  4. 23/12/2009
    Odpowiedz

    Jak dla mnie zapowiedz na komedie roku 2010. Widze echa american pie i oszukac przeznaczenie. A nic nie cieszy mnie, jako europejczyka, jak kolejny film z cyklu „ale glupi ci amerykanie”. Mysle ze mozna juz powoli spodziewac sie drugiej czesci „heated”. Z grubsza bedzie to historia czlowieka ktory cierpi na agarofoie a pzypadkowo wyszedl na balkon w swoim hotelu i zamknely sie za nim drzwi. Niestety, jednoczesnie w miescie jest fiesta wiec wszyscy goscie poszli sie bawic a jego wolanie o pomoc zgrywa sie z wyvuchami fajerwerkow. Przerazajacy obraz walki czlowieka o przetrwanie na pierszym pietrze hotelu z wielkim basenem do ktorego mozna skoczyc.

    Bo jak wiemy snieg twardy jest jak skala a z kurtek nie mozna zrobiz liny.

    Ale głupi ci amerykanie. Zeby cos takiego wymyslec.

  5. No i wilki Panie, wilki! Przy kurorcie narciarskim? Nieważne, będą wilki! Oni spadną, a później się w wilkołaki pozamieniają! I będzie kontynuacja! ;]

  6. Bajaos
    12/02/2010
    Odpowiedz

    hehehe na narty bez rękawiczek ?? ….ojoj i nie wiem ze rączka moze przymarznać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *