komentarzy 15

  1. Cujo
    27/04/2011
    Odpowiedz

    „The Fall” Tarsema taki całkiem płytki to nie był…
    Tutaj głęboko się nie zapowiada, ale jak ja lubię patrzeć na obrazki tego reżysera…

  2. Yans
    27/04/2011
    Odpowiedz

    Ooo tak, każdy film Tarsema, to uczta dla oczu !!! A i o płytkość bym ich nie posądzał !

  3. 27/04/2011
    Odpowiedz

    Streszczenie fabuły zapowiada coś koszmarnie idiotycznego, ale jest Rourke i ładne wizualia, jeśli będę chciała coś mądrzejszego, to przecież nie pójdę do kina.

  4. Koleś
    27/04/2011
    Odpowiedz

    Bardzo słaby zwiastun.

  5. othello
    27/04/2011
    Odpowiedz

    oglądając ten trailer
    przypomina się powieść „pan światła” – rogera zelaznego.
    jednak jeżeli kręcą to ci sami ludzie co starcie tytanów to można spodziewać się wszystkiego najgorszego ;-/
    O.

  6. 27/04/2011
    Odpowiedz

    No właśnie – słaby bo/ponieważ/gdyż?

    To co widzę nie do końca mi się podoba. Tzn. charakterystyczna wizualna maniera Tarsema czy kostiumy Ishioki są jak zawsze rewelacyjne. Jednak w zestawieniu z oklepaną i nadużywaną obecnie pracą wirtualnej kamery i wszystkimi slo-mo daje to w efekcie uczucie pewnego… dysonansu. Może to wina sposobu w jaki został zmontowany zwiastun. Czas pokaże.

  7. 28/04/2011
    Odpowiedz

    To co nosili starożytni Greccy wojownicy, czyli bardzo kuse wdzianka bez bielizny raczej by nie przeszło na ekranie:)

  8. Koleś
    28/04/2011
    Odpowiedz

    Rzeczywiście jakoś moje trollowanie osłabło ostatnimi czasy, przepraszam. :)

    Zwiastun jest słaby bo/ponieważ/gdyż brak tu kilku elementarnych rzeczy takich jak bohater, konflikt czy zarys fabuły filmu. Mniej więcej do 30 sekundy zwiastuna jestem w lesie, nie wiem co oglądam. Kilka starannie wystylizowanych kadrów, które pod koniec tego fragmentu klipu mówią jedynie, że jest czarny charakter. Przypuszczam, że gdyby nie miał twarzy i głosu Rourke’a, których wyrazistość jest tu zręcznie niwelowana, miałbym kłopoty z poskładaniem tej postaci do kupy z tych kliku kadrów.

    Później wcale nie dzieje się lepiej. Kolejna dwie postacie pozostawione są jakoś w próżni stylistyki filmu i słabo wykorzystanych klisz (zagrzewanie wojska do walki bywało bardziej charyzmatyczne). Wszystko tu się po prostu pojawia, znika i niewiele nam mówi o czym jest ten film.

    Oczywiście można zrobić teaser, gdzie o filmie nie dowiadujemy się absolutnie nic, ale tutaj ktoś wyraźnie próbował nam coś powiedzieć. Niestety nie wyszło. Może to za sprawą nijakich twarzy bohaterów (z wyjątkiem Mickey’a), może przez to, że kolejny raz próbuje się opowiedzieć tą samą historię, „ale inaczej”, a może z powodu niewyraźnej stylistyki, ale zwiastun jest po prostu słaby.

    Albo ktoś nie umie zachęcić do filmu, albo cholernie się starał, ale nie było do czego zachęcać. Stawiam na to pierwsze, bo jak uczy historia, do najsłabszego filmu da się zrobić zajebisty zwiastun.

  9. Witek
    29/04/2011
    Odpowiedz

    Epicki Wymiot wizualny, tyle że BARDZO zalatuje stylistyką z 300. Niestety w wielu miejscach aż za bardzo :/

  10. Witek
    29/04/2011
    Odpowiedz

    Taka małą uwaga. Strzeli 3 razy strzałami z łuku, a lecą 4. :)

  11. 02/05/2011
    Odpowiedz

    No i ja się z Kolesiem zgadzam. Trailer ani nie przybliża nam bohaterów, ani zarysu fabuły, jest momentami wręcz chaotyczny.

    Ogółem nie jestem entuzjastycznie nastawiony do tej produkcji po tym co zobaczyłem. Zalatuje sztucznością i brakiem wyważenia.
    No i ta maska Rourke’a… wizja autora na stronę wizualną tego filmu po prostu do mnie nie dociera póki co ;] Drugich 300 z pewnością nie dostaniemy.

  12. azkariel
    05/05/2011
    Odpowiedz

    nieważne, czy coś ten trailer reprezentuje czy nie, wiele razu w trailerach pezentowano, cudowne widoki, dynamiczne sceny, epickie bitwy, zapierajace dech w piersiach efekty i glebokie ja gardlo sylwetki glownych bohaterow, a pozniej okazywalo sie, że film nie jest nas juz w satnie NICZYM zaskoczyc i to co widzielismy w zwiastunie bylo wszytskim co film mial nam do zaoferowania oprocz straconego czasu poswieconego na jego ogladniecie. W przypadku w/w pozycji nie nastawiam sie na nic a jedynie licze, że Pani Ishioka nie zawiedzie i mile polechta moje spragnione niezwyklego widoku jej kostiumowych wizji wewnetrzne artystyczne „ja”. Fakt jezeli producenci beda krecic taie filmy jak „stracie…” to ludzie przestana wierzyc w to, że cos fajnego mozna bedzie jeszcze zobaczyc na ekranie i mysle, ze tak jak i w filmie kiedy ludzie przestali wierzyc w „bogow” ich moc slabla, tak samo my przestaniemy wierzyc w dobre hollywodzkie kino, ktore raz za razem marnuje szanse ktore czerpie z bezdennej studni mitologicznego swiata…

  13. szutok6
    24/02/2012
    Odpowiedz

    To co z robili z mitami to porażka jakaś, wizualnie ciekawy zwłaszcza stroje, fabularnie miauki. Szkoda bo szykowałem się na coś więcej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *