Ostatni romans Hollywood ze Starożytną Grecją bynajmniej nie wyszedł obu stronom na dobre. „Starcie Tytanów”, oprócz nadmiernego epatowania efektami CGI, nie miało nic do zaoferowania (a szkoda gdyż obsada była przednia). Czy „Immortals” podzieli ten los? Oceńcie sami.
Co działa na korzyść „Immortals” to reżyser. Tarsem Singh być może nie kręci głębokich historii, ale za to potrafi stworzyć bogate wizualnie widowiska, które na długo zapadają w pamięć. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Epickość i przepych zauważalne są niemalże w każdym kadrze (estetycznie zdecydowanie bliższym „300″, niż „Tytanom”). Dodatkowego smaczku dodaje fakt, iż za kostiumy odpowiedzialna jest Eiko Ishioka, której autorska wizja to raczej zmodernizowane podejście do tego jak nosili się starożytni Grecy, niż ślepe odtworzenie odzienia z tamtej epoki.
Łuk Epirusa to legendarny artefakt, który za wszelką cenę chce zdobyć król Hyperion (Mickey Rourke). Pragnie za jego pomocą uwolnić Tytanów, by raz na zawsze unicestwić Bogów Olimpu, a przy okazji także ich śmiertelnych wyznawców. Jedyną osobą, przeciwna jego tyranii jest młody kamieniarz Tezeusz (nowy Superman, Henry Cavill) któremu pierwszemu udaje się odszukać mityczny łuk. Przy niewielkiej pomocy ze strony zagrożonych Bogów jak i pięknej kapłanki (Frieda Pinto), Tezeusz staje do walki z krwawym despotą.
Światowa premiera „Immortals” 11 listopada (oczywiście w 3D!).
[via Total Film]









Cujo
12:12 / 27 / Kwiecień / 2011
„The Fall” Tarsema taki całkiem płytki to nie był…
Tutaj głęboko się nie zapowiada, ale jak ja lubię patrzeć na obrazki tego reżysera…
Yans
13:02 / 27 / Kwiecień / 2011
Ooo tak, każdy film Tarsema, to uczta dla oczu !!! A i o płytkość bym ich nie posądzał !
SStefania
13:47 / 27 / Kwiecień / 2011
Streszczenie fabuły zapowiada coś koszmarnie idiotycznego, ale jest Rourke i ładne wizualia, jeśli będę chciała coś mądrzejszego, to przecież nie pójdę do kina.
Koleś
14:40 / 27 / Kwiecień / 2011
Bardzo słaby zwiastun.
othello
16:58 / 27 / Kwiecień / 2011
oglądając ten trailer
przypomina się powieść „pan światła” – rogera zelaznego.
jednak jeżeli kręcą to ci sami ludzie co starcie tytanów to można spodziewać się wszystkiego najgorszego ;-/
O.
Melagnea
21:54 / 27 / Kwiecień / 2011
Koleś, ostatnio bardzo słabo trollujesz ;-)
D'mooN
21:59 / 27 / Kwiecień / 2011
No właśnie – słaby bo/ponieważ/gdyż?
To co widzę nie do końca mi się podoba. Tzn. charakterystyczna wizualna maniera Tarsema czy kostiumy Ishioki są jak zawsze rewelacyjne. Jednak w zestawieniu z oklepaną i nadużywaną obecnie pracą wirtualnej kamery i wszystkimi slo-mo daje to w efekcie uczucie pewnego… dysonansu. Może to wina sposobu w jaki został zmontowany zwiastun. Czas pokaże.
bigulebu
10:39 / 28 / Kwiecień / 2011
To co nosili starożytni Greccy wojownicy, czyli bardzo kuse wdzianka bez bielizny raczej by nie przeszło na ekranie:)
Koleś
11:14 / 28 / Kwiecień / 2011
Rzeczywiście jakoś moje trollowanie osłabło ostatnimi czasy, przepraszam. :)
Zwiastun jest słaby bo/ponieważ/gdyż brak tu kilku elementarnych rzeczy takich jak bohater, konflikt czy zarys fabuły filmu. Mniej więcej do 30 sekundy zwiastuna jestem w lesie, nie wiem co oglądam. Kilka starannie wystylizowanych kadrów, które pod koniec tego fragmentu klipu mówią jedynie, że jest czarny charakter. Przypuszczam, że gdyby nie miał twarzy i głosu Rourke’a, których wyrazistość jest tu zręcznie niwelowana, miałbym kłopoty z poskładaniem tej postaci do kupy z tych kliku kadrów.
Później wcale nie dzieje się lepiej. Kolejna dwie postacie pozostawione są jakoś w próżni stylistyki filmu i słabo wykorzystanych klisz (zagrzewanie wojska do walki bywało bardziej charyzmatyczne). Wszystko tu się po prostu pojawia, znika i niewiele nam mówi o czym jest ten film.
Oczywiście można zrobić teaser, gdzie o filmie nie dowiadujemy się absolutnie nic, ale tutaj ktoś wyraźnie próbował nam coś powiedzieć. Niestety nie wyszło. Może to za sprawą nijakich twarzy bohaterów (z wyjątkiem Mickey’a), może przez to, że kolejny raz próbuje się opowiedzieć tą samą historię, „ale inaczej”, a może z powodu niewyraźnej stylistyki, ale zwiastun jest po prostu słaby.
Albo ktoś nie umie zachęcić do filmu, albo cholernie się starał, ale nie było do czego zachęcać. Stawiam na to pierwsze, bo jak uczy historia, do najsłabszego filmu da się zrobić zajebisty zwiastun.
Witek
13:37 / 29 / Kwiecień / 2011
Epicki Wymiot wizualny, tyle że BARDZO zalatuje stylistyką z 300. Niestety w wielu miejscach aż za bardzo :/
Witek
13:41 / 29 / Kwiecień / 2011
Taka małą uwaga. Strzeli 3 razy strzałami z łuku, a lecą 4. :)
Koleś
14:03 / 29 / Kwiecień / 2011
Jakbym już gdzieś widział to ujęcie ze strzałami :) – http://www.youtube.com/watch?v=ZnJa_61pl4k
Tak na marginesie, to w zwiastunie „Domu Latających Sztyletów” też strzela 3 razy i lecą 4 strzały :)
Iscariote
12:36 / 2 / Maj / 2011
No i ja się z Kolesiem zgadzam. Trailer ani nie przybliża nam bohaterów, ani zarysu fabuły, jest momentami wręcz chaotyczny.
Ogółem nie jestem entuzjastycznie nastawiony do tej produkcji po tym co zobaczyłem. Zalatuje sztucznością i brakiem wyważenia.
No i ta maska Rourke’a… wizja autora na stronę wizualną tego filmu po prostu do mnie nie dociera póki co ;] Drugich 300 z pewnością nie dostaniemy.
azkariel
17:59 / 5 / Maj / 2011
nieważne, czy coś ten trailer reprezentuje czy nie, wiele razu w trailerach pezentowano, cudowne widoki, dynamiczne sceny, epickie bitwy, zapierajace dech w piersiach efekty i glebokie ja gardlo sylwetki glownych bohaterow, a pozniej okazywalo sie, że film nie jest nas juz w satnie NICZYM zaskoczyc i to co widzielismy w zwiastunie bylo wszytskim co film mial nam do zaoferowania oprocz straconego czasu poswieconego na jego ogladniecie. W przypadku w/w pozycji nie nastawiam sie na nic a jedynie licze, że Pani Ishioka nie zawiedzie i mile polechta moje spragnione niezwyklego widoku jej kostiumowych wizji wewnetrzne artystyczne „ja”. Fakt jezeli producenci beda krecic taie filmy jak „stracie…” to ludzie przestana wierzyc w to, że cos fajnego mozna bedzie jeszcze zobaczyc na ekranie i mysle, ze tak jak i w filmie kiedy ludzie przestali wierzyc w „bogow” ich moc slabla, tak samo my przestaniemy wierzyc w dobre hollywodzkie kino, ktore raz za razem marnuje szanse ktore czerpie z bezdennej studni mitologicznego swiata…
szutok6
21:51 / 24 / Luty / 2012
To co z robili z mitami to porażka jakaś, wizualnie ciekawy zwłaszcza stroje, fabularnie miauki. Szkoda bo szykowałem się na coś więcej.