komentarze 2

  1. Cujo
    26/09/2011
    Odpowiedz

    Czarny Heathcliff? Pas.
    A mogło być tak fajnie. Jak chociażby w przypadku Jane Eyre.

    No i z drugiej strony – po co w ogóle kolejna adaptacja? Przecie ta z Fiennesem była genialna…

  2. Nabi
    26/09/2011
    Odpowiedz

    Tak jak w przypadku „Jane Eyre” przynajmniej kilka wcześniejszych ekranizacji było świetnych i kolejna potrzebna nie była. Mimo to wyszedł z tego dobry film. W przypadku filmu Arnold, mam wrażenie, że trzeba będzie potraktować nowe „Wichrowe wzgórza”, nie jako adaptację sensu stricto, ale bardziej „wariację na temat…”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *