komentarzy 7

  1. 27/01/2012
    Odpowiedz

    Wie ktoś może gdzie to można obejrzeć?

  2. 27/01/2012
    Odpowiedz

    ja film miałam okazję zobaczyć w totalnie niesprzyjających warunkach, na plenerowym, darmowym pokazie podczas festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym. Niesprzyjających, bo te pokazy odbywały się bardzo późnym wieczorem i jak to bywa z darmowymi pokazami, widownia była raczej przypadkowa. Zdecydowanie film nie dla wszystkich i na pewno nie na wieczorny odpoczynek.

  3. Agnieszka Sadowska
    27/01/2012
    Odpowiedz

    @radus – W Polsce można go było obejrzeć w niektórych kinach studyjnych i w obiegu festiwalowym. Niestety o DVD narazie nic nie wiadomo. Ostatecznie można zawsze poszukać w sieci ;)

    @pat_i_kot – to prawda, nie jest to film na odpoczynek, szczególnie, że sam może być męczący. Jeden z tych, na które trzeba mieć nastrój, chęć i warunki.

  4. Mik3z
    27/01/2012
    Odpowiedz

    Ja wiem, ale nie powiem, bo się boję ;) 18 marca będzie w polskich kinach i pozostaje mieć nadzieję, że nie będzie to jedna kopia w Warszawie ;)

  5. Mik3z
    27/01/2012
    Odpowiedz

    Ups, przepraszam najmocniej, 18 marca, ale zeszłego roku, film był w kinach. Taki błąd, biję się w pierś.

  6. Łukasz Wiecki
    28/01/2012
    Odpowiedz

    pat_i_kot

    :) Też tam byłem. Gratuluję wytrwałości. Było przeraźliwie zimno a przenośny projektor miał zbyt słabą moc aby wyświetlić prawidłowo kolory.

    Dodatkowo, razem z znajomymi byliśmy parę minut wcześniej na „Meek’s Cutoff”- najnudniejszym filmie ostatniej dekady (polecanym przez opium i G.Torbicką jako antywestern. Teraz doskonale rozumiem tą definicję).

    Widząc koleiny raz elementy historyczne, na słabym ekranie w zimnie wzruszyliśmy ramionami i poszliśmy na piwo…

    Teraz widzę, że jest wersja Bluray. Na to właśnie czekałem.

  7. 03/02/2012
    Odpowiedz

    Łukasz Wielicki

    Ja z koleżankami uzbroiłyśmy się w śpiwory i karimaty, usadowiłyśmy się z przodu i jakoś dotrwałyśmy do końca. Ale faktycznie dużo osób musiało zrezygnować, bo z tego co pamiętam, w trakcie seansu troszkę się pusto zaczęło robić. A my zapał do oglądania filmów na tym zimnie miałyśmy po „Hiszpańskim cyrku” poprzedniego dnia. To dopiero byłą szkoła przetrwania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *