komentarzy 5

  1. Kosmateus
    13/09/2013
    Odpowiedz

    Czy jest coś takiego jak polskie kamery? Czemu po jednej niemej scenie widać, że jest to film polski? Nie mówię, że polskie-złe, ale daje to jakiś nienaturalny efekt.

  2. 17/09/2013
    Odpowiedz

    Dokładnie. Oglądając polski film, nieważne czy to film kinowy czy telewizyjny, mam wrażenie jakbym oglądał teatr telewizji.

  3. as
    18/09/2013
    Odpowiedz

    To jest kwestia głównie oświetlenia, później odpowiednio dobranej głębi ostrości, na końcu zmontowania kolorów. Czyli generalnie budżetu. To jest film powiedzmy niezależny, ale z oświetleniem ktoś się pobawił ok jak na polskie realia. Zwróć uwagę na pierwszy plan, totalny, on nie wygląda na polskie kino, bo na takim planie światło sztuczne czasem nawet wogle jest nieobecne. Kolor jest zrobiony, ostrość też ok, czyli mała głębia, to co w teatrze tv jest jedyną normą, a tutaj się przydaje, jakieś efekty i już wygląda jak z zachodu. Druga sprawa, że polskie filmy pełnobudżetowe robią ludzie, którzy mają gdzieś te kwestie o których mówicie, bo mają tysiąc innych spraw na głowie, a nie są tak dobrze przygotowani jak ci z zachodu.

  4. as
    18/09/2013
    Odpowiedz

    Plan totalny, pierwszy kadr – duża głębia, sorry.

  5. Miki
    14/11/2013
    Odpowiedz

    Zawsze jest to łatwo poznać. Ja tak poznaje filmy Angielskie, francuskie, Niemieckie itd.

Pozostaw odpowiedź Kosmateus Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *