
Nareszcie doczekałam się pełnego zwiastuna do „Terminator:Salvation” i… I mimo iż zwiastun jest bardzo dynamiczny i odpowiednio zmontowany, to jakoś wcale nie zmienił mojego sceptycznego nastawienia do filmu. Zresztą czego można oczekiwać po obrazie wyreżyserowanym przez gościa który nazywa się McG i wsławił się dziewięćdziesięciu minutowym ‘teledyskiem’ znanym jako „Aniołki Charliego 2″? Chyba tylko dziewięćdziesięciominutowej nawalanki z mnóstwem wybuchów w stylu Michaela Bay’a (zresztą spójrzcie na ostatnia scenę w zwiastunie.. coś wam to przypomina? ). A Anton Jelchin w roli młodszej wersji Kyle Reese’a z pierwszej części Terminatora tez mi jakoś nie leży. No ale może się mylę i narzekam bezpodstawnie… Może.
TUTAJ zwiastun do obejrzenia w HD.
D’mooN:
Pojawiła się także fotka przedstawiająca Connora spacerującego po fabryce SkyNetu.









D-mooN
20:43 / 10 / Grudzień / 2008
Od „Aniołków” proszę mi się odstosunkować! Faktem jest, że McG nie nakręcił jak dotąd nic specjalnie ambitnego, ale, tak szczerze mówiąc… seria ‘Terminator’ też specjalnie ambitna nie jest.
Melagnea
17:49 / 14 / Grudzień / 2008
To zależy co rozumiesz przez słowo „ambitna”? :-)Terminatory Camerona i Aniołki McG dzieli jakieś osiem lat różnicy a to dużo jeśli chodzi o podejście do kręcenia filmów. I w świetle obecnych filmowych priorytetów ( przeładowanie efektami specjalnymi, z mnóstwem akcji,niedopracowanym scenariuszem i minimalnym lub żadnym naciskiem na rys psychologiczny postaci ) dla mnie osobiście Terminatory są bardziej „ambitne” (czyli są rozrywką na lepszym poziomie )niż infantylne Aniołki.
D-mooN
21:49 / 14 / Grudzień / 2008
Nie miałem i nie mam zamiaru porównywać ‘Aniołków’ z ‘Terminatorem’, choć oba stanowią świetne kino rozrywkowe, każde na swój sposób. Faktem jest jednak, że zostały nakręcone po to by drażnić zmysły, nie zwoje mózgowe.
Melagnea
21:56 / 14 / Grudzień / 2008
Cóż, tak odebrałam Twój wpis :-)