komentarzy 5

  1. mental
    02/09/2009
    Odpowiedz

    Quentina będę pamiętał za pierwsze trzy filmy (zwłaszcza ‚Pieski’) – bo to kino przemyślane i dorosłe i z jajami. o kill billu oraz death proof mam natomiast zdanie jak najgorsze. otóż uważam te dwa dzieła za kolorową, infantylną dziecinadę, ot, cofnięcie się w rozwoju do przedszkola. co się zaś tyczy basterdów, to do do kina zamierzam iść (bardziej z przyzwyczajenia aniżeli z wewnętrznego przekonania, że trzeba zobaczyć), lecz nie obiecuję sobie zbyt wiele.

    na temat recki się nie wypowiem, bo przeczytałem tylko pierwszy i ostatni akapit:) ale i tak pewnie dobra.

  2. Anirul
    02/09/2009
    Odpowiedz

    Zgadzam się prawie ze wszystkim. :-)
    Duże wrażenie zrobił na mnie Waltz, jego rola jest znakomita, a i postać faktycznie świetnie napisana. Podobał mi się też Pitt (zawsze twierdziłam, że powinien grać świrusów, bo to mu super wychodzi, a teraz zgadzam się, że w ogóle pasują mu przerysowane postacie) i Laurent.
    Muzyka rządzi! Westernowy Morricone niby się powinien gryźć z filmem wojennym, ale u Tarantino dzięki tej muzyce powstaje bardzo oryginalny klimat. Zresztą w ogóle takiego filmu wojennego to ja jeszcze nie widziałam.
    Też mi się bardzo podobał pomysł z użyciem kilku języków (zwłaszcza włoskiego ;-)), bardzo to wyszło fajnie.
    Bałam się tych 153 min. i faktycznie – moim zdaniem mógłby być ten film ze 20 min. krótszy, ale wynagradza to finał (zwłaszcza część w kinie!). Nie widziałam, żeby ktokolwiek wyszedł przed końcem albo się choćby wiercił niecierpliwie, a po pokazie film nagrodzono brawami.

    Ja się wprawdzie podobno na Tarantino nie znam, bo moim ulubionym jego filmem jest „Death Proof”. Ale już za najlepszy uważam „Wściekłe psy”, a „Inglourious Basterds” mają szansę może i na trzecie miejsce, ale musiałabym obejrzeć jeszcze raz, a nie wiem, czy zbiorę się w sobie ze względu na długość. No ale to już poczekam na dvd.

  3. 03/09/2009
    Odpowiedz

    mam te same odczucia do mental (tyle że ja najbardziej lubię pulp fiction), ciekawi mnie, jak sama zareaguję na historyczny materiał przetrawiony przez qt. nie czekam na ten film, ale do kina pójdę.

  4. 07/09/2009
    Odpowiedz

    Przeczytałem każde słowo w tej recenzji. Ale ja lubię długie recenzje. I po prostu czekam z niecierpliwością, az sam się na ten film wybiorę, bo Tarantino kocham własnie za jego dwa ostatnie filmy.

    melagnea, dzięki za ciekawy tekst

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *