Czy najbrzydszy z trójki potwornego rodzeństwa nareszcie doczeka się należytego uznania ze strony kina? Najstarszy brat – wampir – już od dawna cieszy się największą estymą, jak i popularnością (a co za tym idzie imponującym dorobkiem nie tylko filmowym, ale także finansowym). Środkowy – wilkołak – może i nie ma szczęścia w znaczeniu stricte komercyjnym, ale z pewnością występował w obrazach o często dość sporym budżecie („Wilkołak” a wcześniej „Underworld 3″) i przyciągał znane nazwiska (choćby Jack Nicholson). Jedynie zombie, choć otoczony nie mniejszym kultem, to jednak wciąż nieco w cieniu „starszego rodzeństwa”. Tylko po co czekać na uznanie ze strony kina, kiedy mamy telewizję?
W październiku stacja AMC wyemituje pierwszy z sześciu odcinków serialu opartego o komiks Roberta Kirkmana „The Walking Dead”. Czy telewizyjne spojrzenie na zombie sprawi, iż nieumarli faktycznie „wyjdą z cienia” i przestaną być traktowani po macoszemu? Trzy rzeczy przemawiają na „tak”: solidny materiał źródłowy, dobry reżyser (Frank Darabont) i stacja telewizyjna znana z przełomowych i cenionych przez krytyków oraz widzów produkcji („Mad Men”, „Breaking Bad”).
Poniżej kilka pierwszych fotek z planu, a także klip:
Fabuła „The Walking Dead” oscyluje wokół postaci policjanta Ricka Grimesa, dowodzącego grupą ludzi próbujących przetrwać w świecie zaludnionym przez zombie.
Więcej o serialu na stronie AMC.


















artemis
09:38 / 4 / Czerwiec / 2010
ja na to liczę.
(należę do tej części społeczeństwa, która na mgłę reaguje w następujący sposób: fuck yeah!!:)
lotheq
13:17 / 4 / Czerwiec / 2010
Dobrych produkcji o zombie nigdy za dużo.
Wg. mnie dobry miniserial w stylistyce „28…” to Dead Set i szczerze go polecam.
Yans
14:41 / 7 / Czerwiec / 2010
Komiks jest naprawdę dobry, choć ma w niektórych momentach dłużyzny pseudoumoralniające. Oby sam serial wyszedł, conajmniej tak dobry jak DEAD SET, który jest jedną z najlepszych rzeczy jaja powstala o Zombie !!!
Tyler Durden
11:01 / 8 / Czerwiec / 2010
Nie zgodzę się, że to umarlaki są w cieniu pozostałego wymienionego bestiariusza. Być może i nie są tak popularne jak wampiry (bo i ciężko, żeby nastolatkom robiło się mokro na ich widok), ale w kinie już od dawna jest ich zdecydowanie więcej od wilkołaków, które jadą w zasadzie na sławie zdobytej kilka dekad temu (filmy studia Hammer etc.). Od dosyć dawna są to dość zaniedbywane w horrorach kreatury (tytułów wartych uwagi z ostatnich 20 lat zebrałoby się może 10) podczas gdy już samo kliknięcie u was na tag „zombie” spowoduje zasypanie ogromną ilością projektów z ich udziałem (w tym mainstreamowych vide „Zombieland”, który zresztą doczeka się sequela).
Anirul
10:54 / 16 / Czerwiec / 2010
Yans, dzięki Twojej rekomendacji obejrzałam Dead Set – świetna sprawa!