komentarzy 7

  1. 15/07/2010
    Odpowiedz

    Może być całkiem ciekawie. Lubię „Siamalana”, nawet mimo ewidentnych wpadek. Mam tylko nadzieję, że ten „diabeł” będzie prawdziwy, a nie tylko semantyczny.

  2. Azkariel
    15/07/2010
    Odpowiedz

    fakt zapowiada sie dosc ciekawie…oby i takie napiecie panowalo przez caly film, w sumie tak patrzac na tych bohaterow ktorych jak widac jest hmm 5 a nie 4 kazdy jest podejrzany o bycie tym demonicznym stworem z tytulu filmu:):):)

  3. Cujo
    26/07/2010
    Odpowiedz

    Shyalamnanan jest wg. mnie tylko ciupke lepszy od Uwe Bolla wiec nawet najmniejszy jego wklad w cokolwiek to dla mnie odstraszacz. Podziekuje.

  4. 26/07/2010
    Odpowiedz

    Okrutnie krzywdzące porównanie. Nawet przyjmując, że jego ostatnie filmy nie należały do udanych, to jednak ma na koncie conajmniej dwa WYBITNE tytuły.

    Poza tym spokojnie – on tylko produkuje;)

  5. Cujo
    26/07/2010
    Odpowiedz

    Okrucienstwo podyktowane chyba gustem ;) Wg. mnie nawet „ostatnia linia obrony” Shyalamana czyli Szosty zmysl nie jest szczegolnie dobrym filmem. Reszta? Znaki mialy swoje nieliczne momenty ale zostaly pogrzebane bzdurnym konceptem, Wioska? Obejrzalem, wzruszylem ramionami i zapomnialem. Niezniszczalnego obejrzalem niedawno ale nie moglem sie odpowiednio do niego odniesc bo mi nazwisko rezysera zabarwilo wizjer ;) Jakis taki mdlawy i niedopieczony mi sie wydal. Po obejrzeniu Lady in the water albo The happening po prostu czulem sie fatalnie… i wstrzymuje sie przed uzyciem jakiegos innego „okrutnie krzywdzacego porownania” ;)
    Nie lubie tego pana i po The happening obiecalem sobie ze nic juz wiecej jego nie obejrze. Strata czasu i nerwow.

  6. 26/07/2010
    Odpowiedz

    O „Niezniszczalnym” złego słowa nie dam powiedzieć, i na ubitą ziemię wyzwę jeśli zajdzie potrzeba;)
    Zdaję sobie sprawę z tego, że ogromnej części widowni nie pasuje tempo narracji preferowane przez M. Nighta. Ale co poradzić – taki urok jego filmów.

  7. Cujo
    26/07/2010
    Odpowiedz

    Uwe tez ma zwolennikow swojego tempa ;)
    A powaznie, domyslam sie ze Shyalaman to specyficznosc a nie nieudolnosc, ale dla mnie ta jego specyficznosc jest calkowicie niestrawna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *