„Pina”, czyli Wim Wenders o tańcu w 3D

Pina Bausch to legendarna tancerka i choreografka, która w znaczący sposób wpłynęła na rozwój teatru tańca jako gatunku. Jeden z jej wielbicieli, Wim Wenders, postanowił nakręcić o niej film dokumentalny. W 3D, co w pierwszym momencie zaskakuje (Wenders w 3D?!), ale po namyśle wydaje się ciekawym rozwiązaniem, by przekazać wizualne doświadczenie Tanztheater.

Pina Bausch znana jest nie tylko wielbicielom tańca współczesnego, ale także kinomanom. Jej łączące uczucia radości i smutku choreografie oraz damsko-męska tematyka stały się inspiracją dla Pedro Almodóvara i jego „Porozmawiaj z nią”. Bausch zresztą również się w tym filmie pojawiła oraz przygotowała choreografię do kilku scen. Dużą rolę zagrała natomiast u Federico Felliniego w „A statek płynie”.

Niestety Pina Bausch zmarła niespodziewanie w 2009 r., gdy prace nad filmem ledwo się rozpoczęły. Zarówno reżyser, jak i ekipa teatru tańca w Wuppertal, gdzie Bausch była dyrektorem artystycznym, postanowili mimo wszystko zrealizować ten projekt.

W filmie zobaczymy m.in. fragmenty jej bardziej znanych prac (m.in. właśnie “Café Muller” z „Porozmawiaj z nią”), sceny pokazujące jej współpracę z tancerzami oraz specjalnie zainscenizowane choreografie.

Międzynarodowa premiera „Piny” (podtytuł mówi: „tańczmy, tańczmy, inaczej jesteśmy zgubieni”) odbędzie się na przyszłorocznym Berlinale.

[za Playlist]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 4
  1. Nabi


    15:39 / 31 / Grudzień / 2010

    Wygląda to cudownie. Już czekam :)

  2. abruptum


    18:36 / 31 / Grudzień / 2010

    wygląda dziwnie intrygująco, dołączam się do kolejki

  3. ola tig


    12:46 / 6 / Maj / 2011

    Byłam na jednym, pierwszym w Polsce spektaklu Piny Baush „Goździki” wiele lat temu (1998). Pamiętam ile ludzi chciało odkupić ode mnie bilet za stawki 10-30krotne. Mysleli, że taka młoda osoba jak ja (kilkanaście lat) nie pozna się na sztuce. Przyznam, że nie rozumiałam dopóki spektakl się nie zaczął. Pamiętam poszczególne sceny do dziś, wstrząsające, poruszające. Czekam z niecierpliwością na film. Same choreografie Piny wibijają w fotel więc w 3d najlepiej będzie to obejrzeć jeśli nie można zobaczyć na żywo. Polecam zawczasu. Pina dla mnie to geniusz – metafory ukrytej w tańcu. Wneders to mistrze metafory ukrytej w kadrze. Doskonały duet.

  4. Anirul


    13:59 / 6 / Maj / 2011

    Dziękujemy za ten osobisty komentarz. Zazdroszczę tego spektaklu!
    Mi się również wydaje, że akurat do pokazania tańca 3D może być naprawdę fajnym pomysłem. Co do dystrybucji w Polsce, to dobra wiadomość jest taka, że Stowarzyszenie Nowe Horyzonty zostało dystrybutorem ‘Piny’ i film trafi na nasze ekrany, a jako pierwsi będą go mogli obejrzeć widzowie ENH. Jeszcze trochę musimy więc poczekać.

Jaka  jest  Twoja  opinia?