Komentarze: 4

  1. davros
    01/10/2012
    Odpowiedz

    Jednym z najlepszych elementów tego filmu jest ciągły niepokój, co się za chwilę wydarzy. Brawa zwłaszcza dla Brit Marling, która stworzyła bardzo niepokojącą postać. Maggie wydaje się być nieszkodliwą, delikatną postacią, która jednak po sekundzie zmienia się o 180 stopni. Po filmie zostaje sporo niedopowiedzianych kwestii, ale to dobrze, bo jest o czym myśleć. I co jest prawdą, a co nie. i kto jest kim. Może Sound…. nie jest równie dobry jak Druga Ziemia (przynajmniej dla mnie), ale na pewno wart obejrzenia.

  2. davros
    01/10/2012
    Odpowiedz

    PS. a recenzji powinno być „pokaże” a nie „pokarze”, bo będzie kara za to 8-)

  3. Agnieszka Sadowska
    01/10/2012
    Odpowiedz

    Poprawione :)

  4. dazm
    02/10/2012
    Odpowiedz

    A mi akurat Another Earth się tak nie podobał, wręcz mnie rozczarował… Ale Sound of My Voice dam szansę:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *