komentarze 3

  1. desjudi
    16/12/2008
    Odpowiedz

    czyli jak, „Outpost” jak „Planet Terror” Rodrigueza? Tandeta odpowiednio atrakcyjnie zapakowana? Niemniej – film zasysam, bo zaintrygowałeś mnie S.:)

  2. Stark
    16/12/2008
    Odpowiedz

    „Planet Terror”? Nie, raczej nie. Tu jednak postawiono bardziej na nastrój niż na totalną zgrywę. No i mimo wszystko nie jest to żadna parodia ani pastisz. Oczywiście nic nie jest tu śmiertelnie poważnie, żeby nie było, tyle że „Outpost” raczej puszcza oko do widza niż obleśnie rechocze mu w twarz :) A czy tandeta, treściowo na pewno trochę tak, formalnie niekoniecznie. Ale że to tandeta świadoma, ja to łykam bez zapitki i proszę o jeszcze :)

  3. desjudi
    17/12/2008
    Odpowiedz

    zdjęcia sugerują film lekko „przeestetyzowany”, ale takie są fajne w łykaniu w niedzielne wieczory na wielocalowym tv [vide „300”]. Gdy się zassie, dam znać, czy było warto :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *