Trzeci „Tetsuo” w drodze

tetsuo

Jak grom z jasnego nieba spadła dziś na mnie ta wiadomość – Shinya Tsukamoto po cichutku, w tajemnicy przed wszystkimi zakończył zdjęcia do trzeciego filmu z cyklu Tetsuo. Film znajduje się w tej chwili w fazie postprodukcji. I to jest generalnie dobra wiadomość.

Tetsuo - The Camera Man
Tetsuo - The Camera Man

Zła jest taka, że w całości palce macza Tarantino. Oficjalnie Quentin tylko namówił Shinyę na realizację kolejnego Tetsuo (sugerując jednocześnie aby akcja rozgrywała się w Stanach – szczęśliwie Tsukamoto się nie zgodził). I mam nadzieję, że to wszystko. Lubię Tarantino, ale wolę żeby został ze swoim wiaderkiem i łopatką w swojej piaskownicy. Już wystarczy, że zainfekował Takashiego Miike swoim patrzeniem na filmowy świat (patrz: „Sukiyaki Western Django”).

Dobrze kombinujesz Quentin
Dobrze kombinujesz Quentin

Gwoli formalności przypomnę co zacz ten „Tetsuo”: pierwszy film to historia japońskiego urzędnika, który z niewyjaśnionych przyczyn przekształca się w dziwaczną hybrydę człowieka i maszyny. Całość utrzymana jest w surrealistyczno-industrialnej stylistyce. Zresztą kto widział, ten wie, a kto nie widział, niech zerknie na trailer poniżej. Drugi to mniej więcej to samo, tyle że w kolorze, z większym budżetem i trochę bardziej rozbudowaną historią, lecz już bez przysłowiowego „kopa”.

httpvh://www.youtube.com/watch?v=uROMTzJsfOI

Nic to, czekamy i zobaczymy co z tego wyniknie. Ostatnie filmy Tsukamoto („Vital”, „Nightmare Detective”) chociaż niezłe, nie miały w sobie takiej mocy i energii jak debiut. Jestem jednak dobrej myśli.

Dodaj komentarz