Jeden komentarz

  1. Koleś
    04/06/2009
    Odpowiedz

    Film korporacyjny na start seansu to dość ograna sprawa, ale ten wygląda całkiem całkiem. Dla mnie inna rzecz jest ważniejsza, bo już wiem, że zakochałem się w muzyce Mansella:).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *