Tag: Księżyc

moon 0

Moon” to sensacja tego roku. Nie bez powodu, bo to najlepszy film sci-fi od lat, powrót do twardej odmiany tego gatunku i hołd złożony klasycznym dziełom, bliskim sercu każdego fana fantastyki naukowej. Pisaliśmy o “Moon” wielokrotnie, bo właśnie czegoś takiego byliśmy spragnieni jak kania dżdżu. Na razie film ten można było zobaczyć tylko na Warszawskim Festiwalu Filmowym. Co z dalszą dystrybucją, nie wiadomo (w cywilizowanych krajach wyszedł już na Blu-ray i DVD!). Tymczasem mamy dla Was jedyny polski wywiad z reżyserem filmu, Duncanem Jonesem.

Listopad 2009

16
komentarze

4

  dalej >>

moon 0

Moon” is one of the most talked about movies of this year. It is a homage to classic sci-fi and the best movie in this genre in years. Hard sci-fi is back! Here’s an interview with Duncan Jones, the director of “Moon”.

Listopad 2009

16
komentarze

0

  dalej >>

moon0

Moon” został okrzyknięty początkiem rewolucji science-fiction i jest jedną z największych sensacji tego roku. Dla mnie była to nadzieja na spełnienie marzenia, by jeszcze kiedyś zobaczyć film fantastyczno-naukowy, który na to miano naprawdę zasłuży – bo same wybuchy nie spełniają tej definicji.

Listopad 2009

16
komentarze

10

  dalej >>

moon

Kolejne wideo ukazało się w ramach promocji “Moon” – tym razem jako osobny twór, kreślący tło dla prezentowanej w filmie historii. Tego typu zwiastun można było wcześniej zobaczyć chociażby przy okazji promocji “Resident Evil”, kiedy to swoistym wprowadzeniem do filmu był spot fikcyjnej Umbrella Corporation.

Czerwiec 2009

01
komentarze

1

  dalej >>

mooninterview_m

W serwisie MakingOf pojawiło się kilka wywiadów z ekipą ludzi, odpowiadających za “Moon”. W pierwszym, na temat tworzenia filmu, wypowiadają się Duncan Jones (reżyser) oraz Sam Rockwell. W kolejnych możemy posłuchać conieco o tworzeniu efektów specjalnych na potrzeby “Moon”.

Maj 2009

08
komentarze

0

  dalej >>

moon1

Magazyn Popular Mechanics opublikował na swojej stronie internetowej wywiad z Duncanem Jonesem, twórcą i reżyserem “Moon”. Poza technicznymi aspektami kreowania księżycowej opowieści, Jones opowiada też o nowym projekcie którym chciałby się zająć.

Kwiecień 2009

15
komentarze

3

  dalej >>

moon-officail-poster-fullsizem

Koncepcyjne plakaty do “Moon” od razu przypadły mi do gustu. Są proste, wyraziste i idealnie nawiązują do staroszkolnego klimatu filmu. Na szczęście osoby odpowiedzialne za promocję filmu podzielają moje zdanie: nowy plakat to rozwinięcie jednego z tych pomysłów.

Kwiecień 2009

10
komentarze

1

  dalej >>

Wreszcie pojawił się zwiastun do mocno wyczekiwanej, niezależnej produkcji Duncana Jonesa z już wychwalanym za główną rolę Samem Rockwellem (film można było zobaczyć na ostatnim festiwalu w Sundance). Zapowiada się science-fiction, jakiego dawno nie było!

Kwiecień 2009

10
komentarze

3

  dalej >>

Podczas festiwalu Sundance odbędzie się premiera filmu, zaś w sieci pojawiło się dziś jego pięć urywków. Pierwszy prezentuję poniżej, pozostałe do obejrzenia na stronie serwisu Collider.

Na deser przeczytać można wywiad z reżyserem, Duncanem Jonesem.

Styczeń 2009

15
komentarze

0

  dalej >>

Jeśli miałbym wskazać konkretne tytuły na które faktycznie czekam w 2009 roku, to okazałoby się, że można by je policzyć na palcach jednej ręki (pijanego drwala).

Moon

“Księżyc” zapowiada się na kawał soczystego, do cna staroszkolnego kina s-f. Już samo to wystarczy, by czekać na taki obrazek, bo filmy które można nazwać ’solidnym science-fiction’ to obecnie cholerna rzadkość. Tutaj na okrasę mamy jeszcze Sama Rockwella i przepiękne zdjęcia. Czego chcieć więcej?

Public Enemies

Czysta magia nazwisk. Mann. Depp. Bale.

Czysta magia czasu i miejsca. Bo co lepiej nadaje się na tło historii gangsterskiej, niż USA lat trzydziestych ubiegłego wieku? A wiadomo nie od dziś, że najlepsze historie napisało samo życie. Mann udowodnił, że w tworzeniu ekranowych duetów jest wyczynowcem, i tego też oczekuję od tego filmu: świetnego duetu.

Reszta cała, czyli na co nie czekam…

…ale czego ciekaw jestem niezmiernie.

Ciekaw jestem “The Road” Hillcoata. Surowe, postapokaliptyczne kino jest zawsze w cenie. Szczególnie, że “Blindness” rozczarowało mnie nieco, a apetyt na podobne klimaty pozostał.

Ciekaw jestem “Knowing” Proyasa. Po fatalnym “Ja, Robot” facet stracił w moich oczach naprawdę wiele (na Boga, to ten sam gość który odpowiada za “Kruka” i “Dark City”!). I tak naprawdę “Knowing” to jego ostatnia szansa na zrehabilitowanie się. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi.

Ciekaw jestem “Ninja Assasin” Wachowskich. Bo to sprawdzona marka, i nawet jeśli film polegnie w warstwie, że się tak górnolotnie wyrażę, “intelektualnej”, to przynajmniej będzie czym patrzałki nacieszyć.

Ciekaw jestem “Avatara” Camerona. Chyba dlatego, że przechwałki o rewolucyjności tego filmu mogą się okazać nieprzesadzone.

Ciekaw jestem “Inglorious Basterds” Tarantino. Quentin chwycił za rogi nowy temat, a z poprzednich potyczek wyszedł z tarczą. Nie licząc tego, że jak dotąd odnotowuję w jego twórczości tendencję zwyżkową (z całej jego filmografii najczęściej wracam do “Kill Bill” i “Death Proof”). Będzie dobrze.

Jest oczywiście wiele pomniejszych tytułów które zwróciły moją uwagę, ale… nie potrafię sobie ich przypomnieć. Zatem, nie są specjalnie istotne.

Ponadto, tak jak napisał Stark, chcę zostać zaskoczonym. Potknąć się o jakiś obraz, przekoziołkować i wyrżnąć głową o krawężnik. Czego sobie i Państwu życzę;)

Styczeń 2009

13
komentarze

0

  dalej >>
Clicky Web Analytics