Zerkamy w głąb króliczej nory [aktualizacja]

alice in wonderland

Pojawiły się kolejne oficjalne zdjęcia, tym razem w dobrej jakości, z burtonowskiej „Alicji w Krainie Czarów”. Teraz możemy już spać zupełnie spokojnie – będzie odjazd! Oprócz kilku scen, możemy podziwiać odjechane portrety Szalonego Kapelusznika (Johnny Depp), Czerwonej Królowej (Helena Bonham Carter) i Białej Królowej (Anne Hathaway).

Okazuje się, że „Alicja” Burtona będzie swoistym sequelem disneyowskiej, animowanej adaptacji z 1951 r.

Siedemnastoletnia Alicja jest jednym z gości na przyjęciu w wiktoriańskiej posiadłości. Z przerażeniem odkrywa, że podczas uroczystości, przed setkami zadufanych bogaczy, zostaną ogłoszone jej zaręczyny. Ucieka więc w głąb króliczej nory i ląduje w Krainie Czarów, którą odwiedziła już raz 10 lat temu, o czym zapomniała.

alicja 1

alicja 2

alicja - depp alicja - helena alicja - hathaway

AKTUALIZACJA: Pojawiły się również ilustracje przedstawiające bliźniaków, Tweedleduma i Tweedledee (granych przez Matta Lucasa) oraz samą Alicję (Mia Wasikowska).

tweedledee-dum-newposter-fullsize alicja5

[via usatoday.com]

[via Firstshowing]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 4
  1. Paweł Chrzanowski


    13:05 / 22 / Czerwiec / 2009

    Sam nie wiem co o tym myśleć… Burton ostatnio moim skromnym bardzo się popsuł. „Planeta małp”, „Charlie i fabryka czekolady”, „Sweeney Todd”… Wg. mnie w najlepszym razie średniaczki. A już na pewno nie jest to stary dobry Tim.
    No i jeszcze – „sequel”? Po jaką cholerę? Mogliby odświeżyć oryginał, Burtonowi się to po prostu należało. A tutaj jakieś wydziwianie.
    Wizualnie pewnie będzie wyczes, jak zwykle u tego reżysera. Mam nadzieję jednak, że w innych kwestiach też. Ale jakoś nie sądzę…

    Aha, czy tylko ja jestem zmęczony tą tendencją do zatrudniania przez reżyserów w kółko tych samych aktorów? Raz – ok, pięć razy – trudno… Ale za każdym razem niemal? Ziew.

  2. Anirul


    13:27 / 22 / Czerwiec / 2009

    Zgadzam się co do pierwszej uwagi – mnie też ostatnie filmy Burtona urzekają dużo bardziej formą niż treścią, a kiedyś szło to w parze.
    Mi natomiast w ogóle nie przeszkadza zatrudnianie tych samych aktorów przez danego reżysera – zawsze uważałam to za sympatyczną rzecz. Zresztą zwłaszcza u Burtona mi to nie przeszkadza, bo i tak u niego ci aktorzy za każdym razem wyglądają zupełnie inaczej! ;-)

  3. cedro


    18:09 / 24 / Czerwiec / 2009

    Witam,
    Zagłosowałem na bloga do BlogBoxu. Fantastyczna chmura tagów. Bez dwóch zdań.

    A co do samych zdjęć z Alicji, to wydają mi się niesamowite i chociaż faktycznie ten Johnny Deep wyskakujacy z każdego filmu Burtona to przesada, to jednak trzeba przyznać, że w tej charakteryzacji wypada wprost znakomicie.

  4. Anirul


    20:38 / 24 / Czerwiec / 2009

    Otóż to! Któż inny wyglądałby tak dobrze w takiej charakteryzacji? :-)
    Dzięki za głos!

Jaka  jest  Twoja  opinia?