komentarzy 10

  1. Morgul
    19/05/2010
    Odpowiedz

    Niby fajne, wizualnie robi wrazenie. ALE.. jest o niczym, nie ma tu twarzy(minus), jak dla mnie zero oryginalnosci, wali kiczem po oczach i zaloze sie ze pod ta maska jest maly azjata z problemami egzystencjalnymi ;P Podsumowujac – nuda, jutro nie bede o tym pamietal, niczym sie nie wyroznia. Lubie SF ale to kompletnie nie moje klimaty.

  2. 19/05/2010
    Odpowiedz

    Wygląda świetnie ale jak zauważył Morgul jest bezdennie głupie. Kalka ujęć z anime i filmów. I ni ważne czy to demo czy nie. Ostatnio na przypadłość braku sensu i fabuły cierpi coraz więcej takich pokazówek.

  3. Craven
    19/05/2010
    Odpowiedz

    Tu nie chodzi o głupotę, tylko o to, że „meh, widziałem już to wszystko”. Jak dla mnie nie było nic głupiego, bo nie było fabuły, scena akcji ma po prostu specyficzną konwencję.

  4. torturr
    20/05/2010
    Odpowiedz

    Konwencja: brak logiki ale żeby mrygało i błyszczało. Idzie se bohater i strzela do pustuch tarcz ktore sie mu ustawiaja. Zero emocji, zero sympatyzowania i żadnego zaskoczenia. To troche tak jakby zobaczyc pyszne, pachnace i kuszace ciatko. Ale plastikowe.

  5. Craven
    21/05/2010
    Odpowiedz

    Coś w ten deseń. Przy czym brak emocji, sympatyzowania i zaskoczenia mogę wybaczyć, bo to tylko tech demo ze sceną akcji, bez fabuły, więc jak tu sympatyzować. Jak mówię – problem jest taki, że wszystko to już gdzieś widzieliśmy.

  6. Azkariel
    21/05/2010
    Odpowiedz

    A ja uważam, że to ma sens, jest to przecież fragment historii która może mieć ciekawą fabułę i niezłą animacyjną kreskę, bo akcja i wizualna strona robi wrażenie, jakby nie patrzeć 2 m-ce to nie jest długi okres czasu. Myślę, że jeśli znajdą sponsorów to dodatkowo podrasują całokształt i będzie kawał dobrej animacji.

  7. torturr
    21/05/2010
    Odpowiedz

    Bardzo bym chciał żeby tak było. Ale na razie wygląda na to że twórcy są zaślepieni kliszami i powielają je na potęgę. Wiec prędzej widzę ich jako wykonawców pod ręka zdolnego reżysera niż twórców. Bo nie można odmówić tej animacji wielkiej sprawności technicznej. Przypniała mi sie animacja The Tale of Despereaux. Byłem zachwycony stroną plastyczną i animacją ale po chwili to wszystko zostało zabite prze szarość i nieporadność reżyserii.

  8. Witek
    22/05/2010
    Odpowiedz

    WYgląda jak intro z gry. Niby ktoś się chce dostać do strzeżonego miasta, ale nie wiadomo po co i dlaczego. Ani kto to. Trochę bez sensu. Wizualnie ok.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *