„John Dies at the End” – kult jak się patrzy!

Don Coscarelli (twórca serii „Phantasm” i „Beastmaster”)  na tegorocznym Fantastic Fest zaprezentował pierwszą zajawkę swojego najnowszego przedsięwzięcia, zatytułowanego „John Dies at the End”. I podobnie jak w przypadku jego poprzednich dzieł, wspomniana produkcja ma spore zadatki na pozycję kultową.

Adaptacja powieśći Davida Wonga pod tym samym tytułem to zaskakujący miks horroru i science-fiction, pełen odjazdów rodem z „Las Vegas Parano”, wypełnionych bestiariuszem zaczerpniętym z najgorszych koszmarów Lovecrafta. Wszystko to podlane zostało sporą dawką czarnego humoru i udekorowane oldschoolowymi efektami praktycznymi. A na deser Clancy Brown w jednej z głównych ról, któremu towarzyszą Paul Giamatti i ulubieniec Guillermo Del Toro, Doug Jones.

‘Sos sojowy’ to uliczna nazwa narkotyku, którego każde kolejne zażycie obiecuje dosłownie „nieziemskie” doznania. Użytkownicy „sosu” mogą podróżować w czasie jak i między wymiarami, jednak po powrocie nie wszyscy są już ludźmi. Gdy Ziemi zaczyna grozić inwazja z obcego universum, ludzkości na gwałt potrzebni są obrońcy. Niestety lokalne wyrzutki, John i David to ostatnie osoby, które mogą powstrzymać nadchodzącą horrorapokalipsę.

Obraz znajduje się obecnie w fazie postprodukcji, a planowana premiera ma mieć miejsce gdzieś w 2012 roku.

[za Live For Films]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 2
  1. Cujo


    13:08 / 27 / Wrzesień / 2011

    dobry wyczes :)

  2. krzysztof ryszard wojciechowski


    09:13 / 28 / Wrzesień / 2011

    Ciekawe co z Bubba Nosferatu: Curse of the She-Vampires :(. Czekam na ten film.

    Swoją drogą „Phantasm” to najlepsze złe horrory tamtego okresu. „Koszmar z ulicy wiązów” może się schować.

Jaka  jest  Twoja  opinia?