Humanity’s End – czyli kosmos bez pompy

Jak wyglądałyby „Gwiezdne Wojny” bez Dżedajów, Ewoków i reszty kolorowych popierdółek? Prawdopodobnie tak jak „Humanity’s End” – nowa groszowa… space opera.


Choć brzmi to jak oksymoron, to jednak prawda (i Studio Asylum nie ma z tym nic wspólnego). Jak pokazuje poniższy zwiastun, nawet za niewielką kwotę można dziś stworzyć kino z rozmachem. A że efekty nieco ubogie i tandetne? Ma to swój urok…

Stara szkoła pełną gębą, prawda? Obrazu całości dopełnia wyczesany plakat:

Powiązane artykuły

Komentarzy: 2
  1. gild


    09:49 / 27 / Marzec / 2009

    Naprawdę tak Ci się podoba? Mi to śmierdzi porażką na miarę ‘Kronik mutantów’. ;-)

  2. D-mooN


    13:43 / 27 / Marzec / 2009

    ‘Kroniki’ były porażką, ale sporo fajnych elementów można było z tego filmu wyłowić. Poza tym od przybytku głowa nie boli – kolejna space opera nie zaszkodzi;)

Jaka  jest  Twoja  opinia?