„Pumzi” – futurystyczna Kenia

O tak, tegoroczny festiwal Sundance to skarbnica interesujących filmów. Weźmy na przykład „Pumzi” – krótkometrażową historię osadzoną w dystopijno-postapokaliptycznym świecie Kenii przyszłości.

Reżyserem tego szorta jest niejaki Wanuri Kahiu, a sam film, mimo osadzenia akcji w Kenii został nakręcony w RPA, z pomocą części ekipy odpowiedzialnej za „District 9„. Zamieszany w tę produkcję był między innymi Simon Hansen (spec od efektów, pracujący przy „Alive in Joburg” Blompkampa, a obecnie realizujący swój debiut „Spoon” razem z Sharlto Copleyem). Budżet „Pumzi” zamknął się w kwocie 25,000$.

Akcja filmu rozgrywa się 35 lat po III Wojnie Światowej („Wojnie o wodę”). Asha jest kuratorem Muzeum Historii Naturalnej w habitacie Maitu, zlokalizowanym gdzieś we wschodniej Afryce – gdzie powierzchnia jest toksyczna i praktycznie nie nadaje się do zamieszkania. Pewnego dnia Asha otrzymuje próbkę ziemi, która nie jest skażona i decyduje się zasadzić w niej jedno z posiadanych nasionek. Kiedy jednak nie dostaje pozwolenia na wyjście na powierzchnię, decyduje się na własną rękę wydostać z habitatu…

Nie przypomina Wam to czegoś?

[via Twitch & ShadowAndAct]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 4
  1. hakuPL


    00:17 / 24 / Styczeń / 2010

    Szykuje się ciekawie, choć pachnie mi tu mocno „seksmisją” ;)

  2. el2prezesso


    12:09 / 26 / Styczeń / 2010

    Mi bardziej z THX-1138 Georga Lucasa się kojarzy.

  3. Anirul


    13:18 / 26 / Styczeń / 2010

    A mi trochę jeszcze z (beznadziejną zresztą) ‘Wyspą’. Ale zapowiada się interesująco.

  4. SpeX


    23:35 / 3 / Czerwiec / 2010

    A kiedy i gdzie to będzie można oglądnąć?

Jaka  jest  Twoja  opinia?