„The Thing” – coś złego się zbliża?

Wiadomość o kręceniu prequela do „The Thing” Carpentera przywitałam niejako z radością (zawsze byłam ciekawa jakie dokładnie wydarzenia doprowadziły mieszkańców norweskiej bazy do ich smutnego końca). Potem ekrany zalała fala rimejków, prequeli i sequeli, z których  przerażająca większość zacierała się w pamięci tuż po wyjściu z kina. Dlatego też, moje wielkie nadzieje już dawno się ulotniły i liczę jedynie, że wyjdzie z tego w miarę przyzwoita produkcja, bez żadnych większych rewelacji.

Pocieszający jest fakt, iż to nie bezpośredni remake (a tego bym nie zniosła, bo obraz Carpentera to dla mnie horrorowy kult nad kultami) a prequel, czyli historia pechowego obozu Norwegów z oryginalnego filmu. Sam zwiastun nie jest zły – gdy się zapomni o kilku ewidentnych zapożyczeniach  z „jedynki”  i serii kliszowatych zagrań, znanych z całej masy horrorowych poprzedników. Nie przekonuje mnie na pewno główna bohaterka (jak i sama aktorka), będąca klonem Ripley. W ogóle pomysł umieszczenia tam kobiety uważam za idiotyczny. Drażni również fakt, iż twórcy starają się zrobić z Joela Edgertona drugiego Kurta Russella.

Miło natomiast iż bohaterów norweskich grają prawdziwi Skandynawowie, ze świetnym Urlichem Thomsenem na czele, ale juz sam pomysł wrzucenia tam Anglosasow świadczy o tym, iż niewiele dialogów będzie po norwesku. Żałuję też, że twórcy poszli na łatwiznę i wybrali efekty CGI, zamiast kontynuowania bogatej tradycji efektów animatronicznych Robba Bottina i Stana Winstona.  Film ma kategorię wiekową R i nie jest w 3D, więc może efekt końcowy nie będzie aż taki zły…

Premiera amerykańska 15 października 2011.

[za /Film]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 10
  1. Pan Kot


    10:09 / 15 / Lipiec / 2011

    fajne kino klasy B, w sam raz na długie zimowe poranki :p

  2. Morgul


    13:56 / 15 / Lipiec / 2011

    No w koncu to wychodzi, super, rzeczywiscie troszke za duzo tej babki w tym trailerze ale poza tym to jest THE THING, bedzie dobrze :)

  3. krzysztof ryszard wojciechowski


    16:27 / 15 / Lipiec / 2011

    Thing to mój ulubiony horror i jeden z ulubionych filmów ever. Mam do tego prequela podobne odczucia co ty i wierzę że to będzie dobry film. Szkoda tylko że nikt nie pomyślał o tym żeby zatrudnić Biosphere do stworzenia soundtracku.

    Swoją drogą film doczekał się świetnej kontynuacji w postaci gry komputerowej – polecam. http://www.youtube.com/watch?v=pWTlc9T87Lk

  4. krzysztof ryszard wojciechowski


    17:52 / 15 / Lipiec / 2011

    przynajmniej dobry*

  5. Tomek


    19:19 / 15 / Lipiec / 2011

    ten motyw muzyczny do teraz wywołuje ciarki :)

  6. Koleś


    22:55 / 15 / Lipiec / 2011

    No dobra, umówmy się, to mogło być tylko odtwórcze. Ja też miałem nadzieje na w miarę oryginalny prequel, ale ten zwiastun zawiódł moje wszelkie oczekiwania. No i moment w którym facio wychodzi z miotaczem identycznym jak ten McReadeady’go… nigga please.

    Ale jednak, zwiastun to tylko zwiastun, może będzie lepiej. Niestety doświadczenie uczy, że prawdopodobnie będzie gorzej.

  7. Bajaos


    23:27 / 15 / Lipiec / 2011

    Kupa jak nic. główna bohaterka wygląda jak Katy Perry i jest bez wyrazu.

    :(

  8. Boris


    12:17 / 17 / Lipiec / 2011

    Do autorki: Chwila moment, za znakomitą większość wszystkich efektów animatronicznych i charakteryzatorskich odpowiada Rob Bottin, nie żaden Winston!

  9. D'mooN


    13:33 / 17 / Lipiec / 2011

    Zgadza się, poprawione.

  10. Zaren


    10:59 / 18 / Lipiec / 2011

    Trzeba poczekać na premierę bo Mary Elizabeth Winstead
    będzie dla mnie przez długi czas Ramona Flowers z
    w miarę udanej ekranizacji Scott Pilgrim vs. the World.

Jaka  jest  Twoja  opinia?