„Alois Nebel” – duchy przeszłości

„Alois Nebel” pierwszy raz pojawił się na naszych łamach blisko 3 lata temu. Tyle właśnie trwała produkcja tej czeskiej, nietuzinkowej animacji. Czy warto było czekać? Zwiastun podpowiada, że tak. Trzeba będzie jednak poczekać na pierwsze recenzje (debiut nastąpić ma na tegorocznym Festiwalu Filmowym w Wenecji) i premierę kinową…

Koniec lat 80. Alois Nebel pracuje jako dyżurny ruchu kolei na małej stacyjce w Bílým Potoku – odludnej wiosce niedaleko granicy polsko-czeskiej. Jest samotnikiem, który od towarzystwa ludzi woli rozkłady jazdy a praca w odseparowaniu uspokaja go. W każdym razie do czasu, aż pojawia się tajemnicza mgła. Alois zaczyna halucynować,  a przez stację zaczynają przejeżdżać pociągi, które nie powinny istnieć. Stuletnie składy, które przywożą ze sobą duchy i mrok przeszłości Środkowej Europy. Alois nie może się pozbyć tych obrazów i w ostateczności trafia do szpitala…

Strona oficjalna: www.aloisnebel.cz

[za Twitch]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 2
  1. Marcin "Dr.Agon" Górski


    15:03 / 22 / Wrzesień / 2011

    Początkowo przypominał mi „Walc z Bashirem”. Zapowiada się ciekawie, szkoda jednak, że trailer nie miał polskich czy angielskich napisów.

  2. Lechu


    12:17 / 26 / Październik / 2011

    Obejrzalem, niesamowity. Niby pomwolny bieg filmu, i te Sudety. Dla osob mniej znajacych dzieje Czech – to cos w rodzaju naszych Bieszczad, zarowno jesli idzie o surowosc i piekno natury jak i historyczna tragedie jaka sie tam odegrala. I t a koncowa scena, pozor vlak ciagle jedzie. Alois jeszcze do niego wskoczyl z Kveta :)

Jaka  jest  Twoja  opinia?