Komentarze: 36

  1. marcel
    06/01/2013
    Odpowiedz

    większość z wymienionych filmów raczej nie pasuje do szuflady z napisem s-f…

  2. Koleś
    06/01/2013
    Odpowiedz

    Rozumiem, że „Looper” został SPECJALNIE pominięty? :)

  3. TerazZaraz
    07/01/2013
    Odpowiedz

    Skoro pojawił się ”The Avengers” powinien na liście widnieć także Battleship. Dla mnie podobny pułap.

    Brakuje mi wyżej wspominanego Loopera, Powstającego Mrocznego Rycerza (mimo wielu wad). Dodałbym jeszcze ”The Divide” który został zrównany z ziemią przez krytykę, według mnie niesłusznie.

    Ps. Kilka pytań do redakcji Opium. Widzieliście już Koreański ”Doomsday Book”, wyszedł jakiś czas temu na BR. Podobnie Ruski ”Avgust. Vosmogo” – zwiastun efekciarski.

  4. Hikikomori
    07/01/2013
    Odpowiedz

    @TerazZaraz
    Ja widziałem August Vosmogo. Film całkiem ładnie zrealizowany od strony F/X, niestety mocno upolityczniony przeciw Gruzjii. Rosja w nim ukazana jest jak jakiś maleńki niewinny „kraik”, który stoi u progu zagłady ze strony AGRESORA.
    Cała reszta zrealizowana bardzo fajnie (zbliżone F/X do Dziennej i Nocnej straży) niemniej jednak polecam, dla własnego zdania.
    Pozdrawiam.

  5. Bajaos
    07/01/2013
    Odpowiedz

    Oglądałem Battleship i Avengers, i to nie jest podobny pułap.
    Nawet ja człowiek potrafiący przymknąć oczy na wiele rzeczy nie dałem rady całemu seansowi Battleship…..musiałem przeklikać, nawet nie chciało mi się oglądać jak wygrali….

    No Looper by siadł tu jeszcze, ale to raczej subiektywny ranking. Może by tak jeszcze inni redaktorzy Opium dodali coś od siebie :-)

  6. system
    07/01/2013
    Odpowiedz

    Biorąc pod uwagę ambicje tego portalu to ta lista to trochę „strzał w stopę”. Rozumiem że „Prometeusz” (pomijając już jego poziom) nie zalicza się do kina s-f ? „Lorax” ? Równie dobrze można by tu wsadzić w ramach „szeroko rozumianego” s-f film o tym gadającym misiu z Wahlbergiem.

  7. 08/01/2013
    Odpowiedz

    Na moją listę na pewno załapałoby się też „Safety Not Guaranteed”. Wprawdzie SF jest tam tyle, co kot napłakał i stanowi raczej tło teoretycznie dość zwyczajnej historii, ale czy nie na takiej samej zasadzie zbudowane zostało „Sound of My Voice” czy „Another Earth”? Mnie taka forma odpowiada o wiele bardziej, niż typowe SF z futurystycznymi zabawkami ;)

  8. PS
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @TerazZAraz
    „Doomsday Book” czeka w kolejce, a zwiastun „Avgust. Vosmogo” nie wywarł na mnie zbyt dobrego wrażenia. Naprawdę warto?

    @System
    „Prometeusz”, podobnie jak „Dredd”, „Pamięć Absolutna”, „Looper” i wiele innych tytułów, zalicza się do gatunku s-f. Nie trafiły na powyższą listę, bo moim zdaniem na to nie zasługują… Porównania „Loraxa” do „Teda” nie rozumiem, bo ten drugi co najwyżej załapałby się do fantasy;)

    @Mikez
    „Safety…” również czeka na obejrzenie;)

  9. Yans
    08/01/2013
    Odpowiedz

    Brak PROMETEUSZA w tym zestawieniu jest mocno rozczarowujący, tym bardziej, że są Avengers i Atlas Chmur ;p

  10. TerazZaraz
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @Yans Po prostu Piotr Sapek miał zbyt wygórowane oczekiwania, śledziłem materiały które wrzucał na na opium i można powiedzieć, że mocno się nim jarał. A kiedy wyszedł to już mu to przeszło. Więc myślę, że to jego wielki osobisty zawód ;)

  11. Mefisto
    08/01/2013
    Odpowiedz

    OK, zrozumiem wszystko, ale Bestie z południowych krain? WTF? Są tam elementy fantasy, przenikające gdzieś tam przez myśli dziewczynki, ale bez przesady, takie to s-f, nawet szeroko pojęte, jak…

  12. PS
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @TerazZaraz – nie tylko mój. Nie tylko mój.

    @Mefisto – s-f to nie tylko rakiety i lasery.

  13. 08/01/2013
    Odpowiedz

    „Prometeusz”, poważnie? Ten sam, w którym charakterystyka postaci sprawia wrażenie rozpisanej na żółtych karteczkach samoprzylepnych? ;)

    Ogólnie mam wrażenie, że sklecić w tym roku listę, która miałaby więcej niż 5 godnych polecenia pozycji jest bardzo trudno, bo to kiepskie 12 miesięcy było. W 2011 roku ukazało się kilka prawdziwych perełek, a w zeszłym? Świetne, choć specyficzne „Sound of My Voice” (które notabene o SF jedynie zahacza) i tyle jeśli chodzi o ten prawdziwy, subiektywny błysk w oku. Były wprawdzie jeszcze dobre „Eva” czy „Bestie…”, ale to wciąż bardzo mało. Jeśli chodzi o blockbustery to już w ogóle posucha, bo oprócz „Loopera” (świetne kino rozrywkowe, ale jako SF totalnie łopatologiczne) żaden nie wzniósł się choćby odrobinę ponad przeciętność.

  14. Mefisto
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @Piotr – to wyjaśnij mi proszę co takiego jest w Bestiach science albo fiction (abstrahując już od tych zwierzaczków-zwidów)? :)

  15. PS
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @Mefisto – świat przyszłości, w którym topiące się lodowce polarne spowodowały zalanie znacznej części lądu?

  16. Przemysław Murzyn
    08/01/2013
    Odpowiedz

    Zgadzam się co do „Safety…” – mały, dość przyjemny film. Jak sobie robiłem na własny użytek podsumowanie wszystkich filmów, które widziałem w zeszłym roku, to nie załapał się nawet do pierwszej trzydziestki, ale w biednie obsadzonej kategorii sf 2012 znalazł się wysoko.

    „Doomsday Book” też widziałem. Rozczarowanie. Pierwszej noweli praktycznie już nie pamiętam, mimo że film widziałem raptem miesiąc temu. Druga… Mikstura Dicka i Asimova podlana buddyjskim sosem; brzmi lepiej niż jest w istocie. Trzecia była całkiem fajna, zabawne, dosyć absurdalne i w pewien sposób pogodne spojrzenie na apokalipsę. To mi się akurat podobało, ale całościowo wyszło bardzo średnio.

  17. Mefisto
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @Piotr – sam wiesz, że jest to tak mocno naciągane, jak to tylko możliwe :)

  18. PS
    08/01/2013
    Odpowiedz

    @Mefisto – to są suche fakty. Jeśli chcesz tworzyć sobie własne definicje gatunków, to droga wolna. Nie oczekuj tylko proszę, że inni będą je akceptować.

  19. Mefisto
    09/01/2013
    Odpowiedz

    Suche fakty to by były, gdyby te rzeczy faktycznie miały w filmie znaczenie, ale to co przywołujesz tak naprawdę zaczyna się i kończy na opisie filmu i tyle :) W samym filmie widać doskonale, że mamy do czynienia z teraźniejszymi odniesieniami do posthuraganowych, pozalewanych terenów USA, które ukazywane są z perspektywy dziecka, któremu dodatkowo ojciec „bruździ w głowie”, więc nic dziwnego, że mała fantazjuje. Tylko, że nie robi to automatycznie z tego s-f, nawet w wersji light, także nie wiem kto tu tworzy własne definicje :) No chyba, że takie American Splendor też uznajesz za s-f, to wtedy luz, droga wolna :) EOT

  20. PS
    09/01/2013
    Odpowiedz

    @Mefisto – „to co przywołujesz tak naprawdę zaczyna się i kończy na opisie filmu”. Sugeruję uważniejsze oglądanie…

  21. Yans
    09/01/2013
    Odpowiedz

    No bez przesady, Looper i świetne kino rozrywkowe ?!! Po pół godzinie zasnąłem :p

  22. Yans
    09/01/2013
    Odpowiedz

    Obejrzę te Bestie, bo widzę, że sporo kontrowersji jest ;)

  23. BigDady
    09/01/2013
    Odpowiedz

    Nie no, stawiać Iron Sky wyżej niż Prometeusza to lekka przesada. Też się na Prometeuszu zawiodłem ale Iron Sky był nie do wytrzymania mimo dużych forów które dostał.
    Doceńmy film sprawiedliwie jako całość. Aktorzy, obrazek i ogólny odbiór filmu był zdecydowanie lepszy niż tego Fińskiego pastiszu. Mnie ta konwencja nie przekonała – bliżej jej niestety do gniota niż jakiegoś świeżego prześmiewczego kina sf. No ale w sumie – jest napisane subiektywnie to subiektywnie :)

  24. Mefisto
    09/01/2013
    Odpowiedz

    No warto obejrzeć, bo dobry film, ale z tymi kontrowersjami nie przesadzajmy znowuż :)

  25. TerazZaraz
    09/01/2013
    Odpowiedz

    Czekam teraz na zestawienie fantasy, liczę po cichu, że pojawi się na liście ”Bitwa Pod Wiedniem” Wiecie jak trudno było znaleźć konie które nie rzucały cienia?

  26. PS
    09/01/2013
    Odpowiedz

    @TerazZaraz – w „Bitwie pod Wiedniem” jest wilkołak, więc… ;)

  27. Marigold
    11/01/2013
    Odpowiedz

    Pamiętam, że w czasie urlopu zrobiłam sobie dzień ze złymi filmami. Na pierwszy ogień Ghost Rider 2, potem Gniew Tytanów – było źle i nieco lepiej. Na koniec wrzuciłam na tapetę Johna Cartera i się zdziwiłam, bo przesiedziałam kawał czasu z zainteresowaniem, to naprawdę fajny film jest.

  28. mały
    16/01/2013
    Odpowiedz

    A gdzie ?
    Kronika,Dredd,Looper,Lockout,Iron Sky,Antiviral,Storage 24,Robot and Frank,Branded

  29. mały
    16/01/2013
    Odpowiedz

    Walłem się z tym Iron Sky ale było wiele produkcji które zasługiwały na umieszczenie na tym portalu.

  30. TerazZaraz
    26/01/2013
    Odpowiedz

    A widzieliście Upside Down? Według mnie jeden z lepszych wizualnie filmów 2012 roku, szkoda, że przeszedł bez echa. Oglądanie go to czysta przyjemność, nawet z tak infantylną fabułą.

  31. ndemi
    17/02/2013
    Odpowiedz

    Autor napisał „Zapraszam do subiektywnego zestawienia najciekawszych produkcji, które pojawiły się w ciągu ostatnich 12 miesięcy.”

    Tak też nie ma co mieć pretensje ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *