
Ze zdjęć trudno było wywnioskować w jakim kierunku pójdzie burtonowska interpretacja „Dark Shadows”. Zwiastun jednak ukazuje (miejmy nadzieję) prawdziwe oblicze tego filmu.

Ze zdjęć trudno było wywnioskować w jakim kierunku pójdzie burtonowska interpretacja „Dark Shadows”. Zwiastun jednak ukazuje (miejmy nadzieję) prawdziwe oblicze tego filmu.

Zanim na ekrany wejdzie „Frankenweenie„, to będziemy mieli okazję zobaczyć inny film Burtona. I chociaż Tim jest ostatnio w dość kiepskiej formie, a wampirów w kinie mam już po dziurki w nosie, to ten film obejrzę na pewno.

Wampiry są trendy i jazzy. Nie zrozumcie mnie źle, zawsze były. Tylko ostatnimi czasy tak jakby wszędzie ich pełno…
Stefan znów będzie wybijał zęby. Tym razem krwiopijcom. Fabuła nadchodzącego „Against the Dark” przedstawia się następująco:
Mistrz walki mieczem Tao (Steven Seagal) dowodzi specjalną grupą ex-komandosów w trakcie zabójczej misji. Ich cel: wampiry. Na postapokaliptycznej Ziemi, rządzonej przez spragnione krwi stworzenia, kilka ocalałych osób jest uwięzionych w zainfekowanym szpitalu. Tao jest ich jedyną nadzieją i wie, że jedynym lekarstwem jest unicestwienie. Nadszedł czas ostatecznej bitwy z krwiożerczymi wampirami, a stawką są ostatni członkowie ludzkości.
Mistrz walki mieczem… Zerknijcie na zdjęcie po lewej i przeczytajcie to na głos.
Całkiem nieźle. 'Twilight’ jeszcze nie miało swojej polskiej premiery, a w USA już zdążyło zgarnąć górę kasy, doczekać się fali krytyki (to takie niespodziewane!) i zapowiedzi kontynuacji. Co więcej, producenci wykupili prawa nie do jednej, ale trzech kolejnych książek z nastolatkowo-wampirycznej serii autorstwa Stephenie Meyer. Dwa następujące po 'Twilight’ filmy mają być kręcone równolegle – tak więc trylogię mamy pewną.
Kindergoci pewnie już mają mokro.
W naturze są rzeczy występujące parami. Nieszczęścia. Piersi. Lech i Jarosław. Burton i Depp. Ci ostatni (DWAJ ostatni) zapowiedzieli właśnie powstanie rimejku 'Dark Shadows’ – amerykańskiego serialu z lat 60, opowiadającego m.in. o przygodach wampira Barnabasa (w tej roli oczywiście Johnny).
Wszystko ładnie, pięknie, ślicznie – na pewno wizjonerski geniusz Burtona ogarnie ten temat i nada mu ciekawą formę. W końcu jaki to problem skondensować 1000 godzin serialu do postaci filmu pełnometrażowego?
Dwóch faciów trafia do wioski, gdzie tajemnicza klątwa zmieniła wszystkie kobiety w wampirzyce…
Czy kogoś tak naprawdę interesuje o czym to będzie? Tak myślałem.
Wystarczy sam tytuł.