
Naprawdę niewiele brakowało, aby najnowszy film Pixara można było uznać za kolejny wielki tryumf.

Naprawdę niewiele brakowało, aby najnowszy film Pixara można było uznać za kolejny wielki tryumf.
Feminizacja kina przybiera różne postacie. W ramach hollywoodzkiego nurtu kina akcji najczęściej chodzi o wykorzystanie wdzięków pań, by uatrakcyjnić filmy wizualnie (idealnym przykładem są choćby serie „Underworld” i „Resident Evil”, czy też niedawny „Sucker Punch”). Trend ten zaczął się jednak odbijać rykoszetem. Już nawet Królewna Śnieżka portretowana jest jako niezłomna wojowniczka, a Pixar zaprezentował właśnie pierwszy w swojej historii film, którego głównym bohaterem jest przedstawicielka płci pięknej.
Czytaj dalej „Brave” – rude włosy idą w parze z temperamentem