Wysyp Watchmenowych umilaczy II


ImageShack

Zack Snyder nie próżnuje – im bliżej daty premiery filmu tym częściej pojawia się jakiś filmowy zachęcacz. Czy taka promocja przysłuży się obrazowi? To  trochę tak jak z dawaniem cukierków dziecku – im więcej się ich mu da tym większe prawdopodobieństwo, że skończy się to bólem brzucha lub wizytą u dentysty. Z drugiej strony apetyt rośnie w miarę jedzenia i zapewne na to liczy Snyder – po takiej promocyjnej erupcji ludzie będą walić drzwiami i oknami żeby zobaczyć film. Chociaż ja jestem zdania, iż i bez tej przeładowanej kampanii reklamowej film miałby wzięcie bo nie jest to „jakiś tam” komiks ale dzieło przełomowe dla gatunku posiadające sporą rzeszę zagorzałych fanów. Ale niby czemu ja narzekam? Ja tam się nie boję bólu brzucha ani dentysty i ochoczo wyczekuje kolejnych watchmenowych cukierków (część pierwsza tutaj).

Pojawiły się dwa kolejne plakaty promujące film- pierwszy zdecydowanie lepszy niż poprzedni ( ten niby 'finalny’) a drugi też całkiem całkiem stworzony  z myślą o kinach IMAX (pełna rozdzielczość po kliknięciu na obrazki)

Wyskoczyła także fotka z Dr Manhatanem promująca kolejny dodatek książkowy do filmu, tym razem „Watchmen: The Film Companion”.

TotalFilm pochwaliło się kilkoma nowymi fotkami także z tego samego albumu- do obejrzenia tutaj

A tutaj do zobaczenia 2 fikcyjne plakaty i strona z gazety, które 'zagrały’  w filmie.

Zespól My Chemical Romance nagrał piosenkę promującą film zatytułowaną „Desolation Row” ( będącą coverem utworu Boba Dylana ) do której teledysk nakręcił Zack Snyder – klip

Trochę spojlerowch fotek Rorsarcha (dla tych, którzy nie czytali komiksu) zamieścił serwis Spoiler TV.

Pojawiły się także szczegóły dotyczące wydania DVD „Tales of the Black Freighter” – animowanej wersji 'komiksu w komiksie’ której narratorem jest Gerald Butler.

Jakiś czas temu w necie zadebiutowały także dwie zajawki telewizyjne:

Na stronie New York Timesa jest do przeczytania ciekawy artykuł o długiej drodze (od 1986 roku – kiedy to Joel Silver chciał obsadzić w roli Doktora Manhattana pewnego dobrze zbudowanego Austriaka) jaką przeszedł film zanim ujrzeliśmy go w takiej a nie innej formie.

A na koniec interesujący wywiad z twórcą komiksu Alanem Moorem, w którym mówi miedzy innymi dlaczego adaptacje komiksowe są do bani, co myśli na temat Fabryki Snów i czym charakteryzuje się amerykańskie społeczeństwo.


Dodaj komentarz