„Crawler” – czyli „Transformers” w sosie gore

Gdyby realizację (bo przecież nie reżyserię) „Transformerów” powierzono zamiast Bay’a komuś kto ma jaja, to film…wyglądałby nieco inaczej.

Ekipa budowlana stara się wyjaśnić tajemnicę buldożera, który sprawia wrażenie żywego. Na dodatek nie pała miłością do ludzi. Wkrótce okazuje się, że maszyna jest zmieniającą kształt formą życia, która posiada niesamowite zdolności kamuflażu.

Błyskotliwe, nieprawdaż? I równie beztroskie!

httpvh://www.youtube.com/watch?v=jyfTvCWzIu4

Całości obrazu dopełnia radosny plakacik. Dokładnie taki jakimi promowało się ambitne produkcje sajens-fykszyn pół wieku temu: kiczowaty, prosty, dosadny. I co najważniejsze: podający na tacy wszystkie istotne elementy fabuły.

Wszystkie dwa.

Dodaj komentarz