Muzorama

muzorama

Pora na kolejną, po „Destino„, animację pływającą w oparach surrealizmu. Francuska „Muzorama” przypomina obrazy René Magritte’a – gdyby  pracował on dla Pixara, to prawdopodobnie kręciłby takie właśnie filmy.

„Muzorama” powstała na bazie ilustracji niejakiego Muzo i to w dość ekspresowym tempie (6 tygodni). Odbiło się to co prawda na niektórych aspektach technicznych, ale taka uproszczona animacja zaskakująco dobrze współgra z prezentowanymi, abstrakcyjnymi pomysłami.

Powiązane artykuły

Komentarzy: 3
  1. Rasta40


    16:47 / 30 / Sierpień / 2009

    Dawno nie widziałem tak zakręconego filmu :)

  2. artemis


    13:45 / 3 / Wrzesień / 2009

    cudne ;)
    tak w ogóle, d’moon, to polecam ci izraelską animację $9,99 wg opowiadań kereta. nie wiem czy jest gdzieś do zdobycia, ale naprawdę warto…

  3. D'mooN


    19:16 / 3 / Wrzesień / 2009

    Choć proza Kereta średnio mi leży, to z filmem chętnie bym się zapoznał – dobra plastelinka nie jest zła:)

Jaka  jest  Twoja  opinia?