Pora na „Golema” – czyli kolejną ekranizację Lema

Dzieła Stanisława Lema mają ostatnio dobrą passę jeśli chodzi o ekranizacje. Nie chodzi tylko o ich ilość, ale też oryginalne podejście do tematu, jakie prezentują ich twórcy. „1” było dziwaczne koncepcyjnie, lecz oryginalne formalnie. Nadchodzący, animowany „Kongres” można opisać identycznymi przymiotami. Do tego grona dołączy prawdopodobnie krótkometrażowy „Golem” Patricka Mccue i Tobias Wiesnera.

Raz jeszcze będzie nietypowo, głównie ze względu na materiał źródłowy. Lemowski „Golem XIV” to dysputa, filozoficzny wywód przeprowadzony przez sztuczną inteligencję. Ot, taki hipotetyczny wykład, jakiego maluczkiej ludzkości udziela wyższy byt – owoc przekroczenia punktu osobliwości technologicznej. Wszystko to oprawione w nieco abstrakcyjną, ale niezwykłej urody animację komputerową:

Założenia zbliżone do znakomitego „Home„. Nie wiem jak Wy, ale taką formę zawsze witam z otwartymi ramionami.

„Golem” na pewno trafi na nasze łamy zaraz po premierze w sieci.

Powiązane artykuły

Komentarzy: 5
  1. hunterd


    20:57 / 13 / Lipiec / 2011

    :D

  2. D'mooN


    21:11 / 13 / Lipiec / 2011

    Cholera, nie wiem jak mam tę emotkę odczytywać;)

  3. Matek


    10:27 / 14 / Lipiec / 2011

    A ja cały czas czekam na ekranizację „Niezwyciężonego”. Może się kiedyś doczekam…

  4. witek


    17:55 / 14 / Lipiec / 2011

    NIe wiem w jaki sposób niby da się zrobić ekranizację Golema, ale może sjak widać się da.

  5. Tomek


    20:55 / 16 / Lipiec / 2011

    @Matek – jak wygram w totka możesz na mnie liczyć :) i mnie się marzy ekranizacja Niezwyciężonego – może być animowana (nie wiem jak się ta technika nazywa, ale taki Awatar albo Final Fantasy: The Spirits Within, heh tego drugiego tytułu szukałem prawie godzinę, za pierona nie umiałem sobie przypomnieć tego tytułu…)

Jaka  jest  Twoja  opinia?