
Czyli cotygodniowy zbiór rzeczy mniej ważnych, ale również wartych wspomnienia.

Czyli cotygodniowy zbiór rzeczy mniej ważnych, ale również wartych wspomnienia.

Rosjanie Nasi wschodni bracia coraz częściej zapuszczają się w rejony filmowej fantastyki. To już nie tylko filmy Bekmambetova, ale też dylogia „Inhabited Island” czy też właśnie postapokaliptyczne, ukraińskie „Ottorzhenie” („Odrzucenie”).
Czytaj dalej Szmaragdowy koniec świata
Świat się rozpada. Szmaragdowe niebo przesuwa się wolno nad nieznanym miastem. Opuszczonym w pośpiechu, ze stosami już niepotrzebnych nikomu rzeczy, ulicami zastawionymi samochodami i kolumnami porzuconych czołgów. Kilku pozostałych mieszkańców wałęsa się bezcelowo wśród ulic, zachowując się irracjonalnie, krzycząc, tracąc kontrolę nad sobą. W międzyczasie gwałtownie rosnąca, zielona pleśń wysysa życie ze wszystkiego wokół…
Tak pokrótce przedstawia się świat w nowej rosyjskiej produkcji – 'Ottorzhenie’ (’Odrzucenie’). Postapokalipsa w wydaniu eurosłowiańskim? Kupuję to hurtem, tym bardziej, że przedstawiony poniżej zwiastun przywołuje na myśl obrazy takie jak 'Quiet Earth’ czy ’28 days later’. Premiera w maju 2009.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=aXPuJMmBg6U
Do obejrzenia w lepszej jakości na stronie oficjalnej: http://www.ottorzhenie.com/