komentarze 4

  1. Pomysł na takie zestawienie bardzo ciekawy, ale ma jeden poważny błąd – już pierwsze powyższe pozycje są praktycznie nie do obejrzenia ani do zakupienia u nas.
    Mało tego, z mniej legalnych źródeł też ciężko wyhaczyć ;/
    Jakieś sugestie jak można zdobyć te perełki?

  2. Stark
    06/07/2009
    Odpowiedz

    Wbrew pozorom bardzo dobrym źródłem są ichnie (znaczy azjatyckie) sklepy internetowe. Cenowo w wielu przypadkach kształtuje się to w miarę przystępnie – hongkońskie (tak to się odmienia?) wydania różnych fajnych filmów można już wyrwać za 10 euro albo mniej. A takie np. yesasia.com dodatkowo nic nie liczy sobie za przesyłkę, także do Polski. Ja tam często się „stołuję” :)

  3. Koleś
    06/07/2009
    Odpowiedz

    O „Welcome to Dongmakgol” słyszałem wiele dobrego, także czekam z niecierpliwością na Twoją opinię. Ogólnie rzecz biorąc to Korea rządzi. Jak jeszcze nie widziałeś „The Quiet Family” Ji-Woon Kima do daj znać, podrzuce Ci kiedyś i wywalimy jednego na mieście :).

  4. Stark
    06/07/2009
    Odpowiedz

    Korea rządzi, bez dwóch zdań. ‚The Quiet Family” zanabyłem niedawno, ale jeszcze nie miałem okazji obejrzeć. Jestem jednak bardzo spokojny o poziom tego filmu – Kang-ho Song w gniotach nie grywa :) A co do ostatniej części Twojego komentarza, to… absolutnie nie widzę przeciwwskazań ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *