komentarzy 5

  1. koRnac
    01/12/2011
    Odpowiedz

    hmm, chetnie zobacze

  2. Cujo
    01/12/2011
    Odpowiedz

    Trochę za bardzo mi ten „mars” Arizonę przypomina, ale chętnie obejrzę bo do książki mam wielki sentyment. Razi wiele rozwiązań, Frazetty wizja odpowiadała mi dalece bardziej, ale rozumiem, że film produkowany przez Disneya nie może iść tą ścieżką. Rozumiem to ale nad tym boleję.

  3. 01/12/2011
    Odpowiedz

    To chyba bolączka wszelkich ekranizacji – konieczność zderzenia wizji reżysera z obrazem, jaki czytelnicy wypracowali sobie sami. Mało kto odnosi w tej potyczce sukces;)

    Mi strona wizualna odpowiada. Co prawda powierzchnia Marsa wygląda odrobinkę zbyt ziemsko, ale… pamiętajmy, że to Mars alternatywny.

  4. Yans
    01/12/2011
    Odpowiedz

    Ten JC coś za dużo skacze, a wszystko wygląda prawie jak STAR WARS Episode 0. Chyba nie kupuję tego. Poza tym, za bardzo rozjeżdża się z moimi wspomnieniami o książce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *