
Von Trier zaliczył właśnie wizytę w gatunku nazywanym „kinem grozy”. Choć w tym wypadku nie jest to chyba szczególnie precyzyjne określenie, lepiej pasowałby „niepokój”. Podskórny niepokój. Podskórny, metafizyczny niepokój.

Lars von Trier wraca do horroru i zatrudnia do niego Willema Dafoe – czyż już to nie brzmi zachęcająco? Jeśli komuś to nie wystarcza, dodam jeszcze, że Dafoe partneruje Charlotte [...]