
Von Trier zaliczył właśnie wizytę w gatunku nazywanym „kinem grozy”. Choć w tym wypadku nie jest to chyba szczególnie precyzyjne określenie, lepiej pasowałby „niepokój”. Podskórny niepokój. Podskórny, metafizyczny niepokój.

Nie wiem co kieruje osobami tworzącymi plakaty do nowego filmu Von Triera. Naprawdę, nie wiem…