
Karykaturalna forma, opary lynchowskiej niesamowitości i groteskowy humor – to wszystko w sześciominutowej pigułce.

Karykaturalna forma, opary lynchowskiej niesamowitości i groteskowy humor – to wszystko w sześciominutowej pigułce.
„Over Time” to bardzo nastrojowa, odrobinkę makabryczna, ale i niezwykle wzruszająca czarno-biała historia opowiadająca o kukiełkowych kreacjach zmarłego artysty i ich próbach radzenia sobie z jego nagłą utratą.

„Le marche des sans nom” łączy w sobie elementy na pozór nieprzystające. Dieselpunkową chropowatość, surrealistyczną alegoryczność i celny komentarz polityczny. Równie aktualny dziś, jak i 100 lat temu .