„Baton” – drugi zwiastun

batonm

Na początku kwietnia prezentowaliśmy wam pierwszy zwiastun tej nietypowej, japońskiej animacji. Właśnie pojawiła się nowa zajawka.

Niestety, określić ją można jedynie jako rozbudowaną wersję pierwszego klipu. Dodano jedynie kilka ujęć, które nie dają niestety żadnego pojęcia o fabule.

Strona oficjalna: www.baton-y150.jp

[via QuietEarth]

Powiązane artykuły

Komentarzy: 5
  1. Paweł Chrzanowski


    12:53 / 22 / Czerwiec / 2009

    Nie zauważyłem tutaj typowych dzisiaj u Japończyków w anime ciągot pedofilskich i dwupłciowej obsady. To już duży plus.
    Co mi się nie podoba to ewidentna animacja rotoskopowa. Nie lubię tak.
    Ale i tak będę śledził bo oprócz Miyazakiego z Japonii nic wartego uwagi ostatnio nie wychodzi. Sama pop-papka.

  2. D-mooN


    14:11 / 22 / Czerwiec / 2009

    Ja jestem zaciekawiony, bo taka forma wprawiania rysunku w ruch, taki dizajn (i kolorystyka!) przywołują mi na myśl chociażby pierwszy „Heavy Metal”, czy europejskie animacje s-f z lat 80 („Ulysess 31″, „The Masters Of Time”). Dawno nie było takich klimatów w kinie, a szkoda.

  3. Paweł Chrzanowski


    15:27 / 22 / Czerwiec / 2009

    D-mooN, polecam „Scanner Darkly” Linklater’a. Tam animacja rotoskopowa jest zrealizowana na najwyzszym chyba do tej pory poziomie. Poza tym to swietny film oparty na Dicku. Oczywiscie zakladajac, ze nie ogladales.
    A co do old-schoolowego rotoskopingu, to pamietam fajne fantasy „Fire and Ice” Bakshi’ego. Takie to deczko Frazettowe bylo.
    Mimo wszystko jakos mi nie lezy ta technologia. Za duzo zachodu a efekt czesto pozostawia wiele do zyczenia w porownaniu z tradycyjna animacja.

  4. D-mooN


    15:41 / 22 / Czerwiec / 2009

    „Scanner Darkly” jedynie mnie wynudził (choć mam zamiar dać mu jeszcze jedną szansę….kiedyś).

    Pisząc o animacji nie miałem jej tylko na myśli, ale wizualną całość – jako owoc nieokiełznanej, niesztampowej wyobraźni. Tak jak lubię różne, zawarte w pewnych ramach konwencje, tak lubię też podejście nie uznające żadnych granic. Różowe planety spowite waniliowym niebem i okrąglasty, minimalistyczny mecha-design, niczym z prac Moebiusa.

  5. Paweł Chrzanowski


    15:55 / 22 / Czerwiec / 2009

    Wiem o czym piszesz. Klimaty Heavy Metal (czasopisma tez) to najlepsze co sie zdarzylo w swiecie komiksu do tej pory. Moebius, Corben i inni… Zupelnie inna wrazliwosc. To byly czasy…
    Eh, znowu jak dziad sie poczulem ;)

Jaka  jest  Twoja  opinia?